Muzyka, która otula

4 godzin temu

Debiutowała w wieku 7 lat u boku Majki Jeżowskiej. Dziś wydaje własne albumy i gra solowe trasy. Jedną z nich, „Proste Historie Solo Act Tour”, rozpoczęła właśnie w Świdniku. Na kameralnej scenie Miejskiego Ośrodka Kultury wystąpiła Marta Zalewska.

Koncert zbiegł się z oficjalną premierą płyty „Proste historie”, z której utworów mogła posłuchać świdnicka publiczność.

– Jestem człowiekiem brzmienia akustycznego, chociaż lubię też rock’n’rolla elektrycznego. Cały ten album postanowiłam nagrać samodzielnie, również dlatego, iż po prostu kocham grać na bardzo różnych instrumentach i chciałam się z Wami tą miłością podzielić – powiedziała Marta Zalewska. – Wszyscy jesteśmy ludźmi, przeżywamy to samo, tylko czasami ktoś musi o tym zaśpiewać.

Kameralna formuła koncertu pozwoliła wybrzmieć zarówno subtelności akustycznych aranżacji, jak i muzycznej wszechstronności artystki. Co artystka sprezentowała publiczności? Mnóstwo wrażliwości, delikatności, hipnotyzującej muzyki oraz otulających tekstów, w które chciało się zagłębić i słuchać więcej. A wszystko to okraszone wspaniałym poczuciem humoru i osobowością Marty, która w ciągu tych kilkudziesięciu minut sprawiła, iż każdy poczuł się jak w domu.

„Proste historie” skradły serca publiczności, która każdą piosenkę artystki nagradzała gromkimi brawami. A gdy przyszedł czas na bis i możliwość wybrania utworu przez zauroczoną Martą publiczność, nie brakowało okrzyków i próśb, by zagrała „Dom”, „Tokio”, „Old Martin Guitar” czy inne utwory z jej repertuaru.

Tuż po koncercie nie rozmów z artystką. Chętni mieli okazję, by przywitać się z Martą, chwilę porozmawiać, zrobić pamiątkowe zdjęcie czy kupić jedną z jej płyt.

Koncert w Świdniku był pierwszym przystankiem Marty na trasie „Proste Historie Solo Act Tour”. Przed artystką występy w Bydgoszczy, Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu, gdzie również zaprezentuje najnowszy repertuar.

« ‹ z 2 › »
Idź do oryginalnego materiału