Monika Kowalczyk tapetuje wspomnienia dźwiękami lat 2000

6 dni temu

„Jaką tapetę miałeś w pokoju, w 2001 roku?” To chyba pierwsze pytanie, które przychodzi na myśl po poznaniu tytułu nowego singla Moniki Kowalczyk – „Tapeta 2001”. Pochodząca ze Świdnika artystka nagrała wymarzony duet z Agnieszką Musiał, który przenosi słuchacza do lat dwutysięcznych.

Monika Kowalczyk dała się poznać publiczności jako autorka tekstów i kompozytorka. Osoba, której utwory zachwycają wrażliwymi tekstami i delikatnymi dźwiękami. I tego też nie brakuje w najnowszym singlu artystki.

– Do napisania tego utworu zainspirowało mnie coś, co jest nieustannie obecne w moim życiu – nostalgia i tęsknota za czasami dzieciństwa, które z pewnością idealizuję. Smaki i zapachy, obrazy, które zostały mi w pamięci, czyli tytułowa tapeta ze ściany mieszkania czy morele z działki, które smakowały słońcem i latem. I taka beztroska, a jednocześnie poznawanie samej siebie i świata. Brokat dzieciństwa, czasy, kiedy Internet nie był jeszcze wszystkim. Czasy, w których można było zadzwonić domofonem i zapytać „Dzień dobry, przepraszam, czy jest Aga? Czy może wyjść i się z nami pobawić?”. Można powiedzieć, iż to taki millenialski hymn. Jego brzmienie zdradza powrót do dawnej muzyki i nawiązanie do „Niekończącej się opowieści”, czyli filmu naszego dzieciństwa – opowiada Monika Kowalczyk.

Do nagrania singla artystka zaprosiła jedną ze swoich ulubionych polskich wokalistek i muzycznych autorytetów – Agnieszkę Musiał.

– Ogromnie się cieszę, iż Agnieszka przyjęła zaproszenie do mojego muzycznego świata. To ciekawe: przez lata słuchałam jej utworów podziwiając i zachwycając się, a teraz robimy coś razem. Dawna ja chyba by nie uwierzyła, iż to się dzieje, choć na pewno po cichu o tym marzyła – przyznaje Monika.

– Uwielbiam wrażliwość Moniki. Cieszę się, iż mogę być częścią „Tapety 2001”, która przenosi mnie prosto do lat dwutysięcznych, do Discmana, słuchania płyt od początku do końca i świata, w którym Internet nie był jeszcze centrum wszystkiego. Jest w tym dla mnie dużo nostalgii za tamtym czasem, za prostotą i trochę innym sposobem przeżywania muzyki – mówi o współpracy ze Świdniczaną Agnieszka Musiał.

„Tapeta 2001” zadebiutowała w serwisach streamingowych 16 października. Za jej stworzeniem stoi jednak jeszcze jedna osoba, którego słuchacze mogą znać ze współpracy z Darią ze Śląska, Natalią Grosiak czy projektem Babie Lato 2026. Lessman, czyli Błażej Sudnikowicz, jeden z czołowych producentów muzycznych młodego pokolenia, nadał piosence vintage brzmienie rodem z lat 80., dreamy syntezatorów i automatów perkusyjnych.

– To vintage brzmienie zasugerował właśnie Błażej. W pierwszym momencie byłam w szoku, bo miałam na ten utwór inny pomysł, taki bardziej klasyczny. Sama skomponowałam go zresztą na pianinie, co może świadczyć o jego wyjątkowości. Kiedy jednak usłyszałam to, jak „widzi go” producent wzruszyłam się. Poczułam, iż to jest „to”, iż teraz piosenka przypomina mi muzykę, której lubiła słuchać moja mama, gdy byłam dzieckiem – mówi M. Kowalczyk.

Czy nowe brzmienie stanie się też motywem przewodnim kolejnej płyty pochodzącej ze Świdnika artystki?

– Płyta, którą chciałabym wydać w 2027 roku, będzie eklektyczna. Sama słucham różnorodnej muzyki, nie lubię, kiedy jest monotonnie, z piosenki na piosenkę – przyznaje Monika.

Kiedy usłyszymy nowy album? Artystka nie podaje jeszcze konkretnego terminu. Tymczasem jednak warto wejść, na przykład na serwis YouTube, by posłuchać co tym razem przygotowała dla swoich słuchaczy.

Idź do oryginalnego materiału