Nie zabrakło także gości z Niemiec – m.in. pątników z Bawarii i Turyngii. W pielgrzymce uczestniczyli także ambasador Niemiec w Warszawie Miguel Berger oraz konsul Niemiec w Opolu. Peter Herr.
Uczestników z regionu było wyraźnie mniej niż w najlepszych latach.
Trzeba wyciągać wnioski
– To nie jest powód, by się martwić, ale wnioski trzeba wyciągać – powiedział „O!Polskiej” Łukasz Jastrzembski, lider Śląskich Samorządowców. – Jest nas mniej niż dawniej i mniej niż byśmy chcieli, bo członków mniejszości ubywa. Starzeją się. Więc musimy zabiegać, by nas było więcej. Z drugiej strony, po pielgrzymkowej mszy św. rozpoczyna się przed Domem Pielgrzyma Przegląd Zespołów Dziecięcych i Młodzieżowych Mniejszości Niemieckiej. I tam frekwencja występujących grup jest rekordowa. My tu do św. Anny przychodzimy jako mniejszość niemiecka po zrozumienie. jeżeli będziemy próbowali się nawzajem zrozumieć, świat będzie lepszy. Tu w regionie, w Polsce, w Europie i w wymiarze globalnym.
Pątników powitał gwardian klasztoru, o. Bernard Kurowski, który przypomniał o 800-leciu śmierci św. Franciszka i życzył członkom mniejszości udzielonych przez niego pokoju i zgody.
– Dla nas, niemieckich Górnoślązaków – podkreślił lider TSKN i VdG Rafał Bartek – obecność tutaj, na Górze św. Anny nie jest wyłącznie kwestią przynależności do grupy narodowej. To jest sprawa przynależności do kultury, języka i tradycji. Do czegoś, co zawsze było i jest dla nas ważne. Rafał Bartek przypomniał także, iż za kilka dni (17 czerwca) przypada rocznica podpisania polsko-niemieckiego traktatu „O dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy”, który dla mniejszości niemieckiej stał się fundamentem egzystencji i działalności.
Romowie przynieśli troski
Lider Romów, Jan Korzeniowski, przypomniał, iż jego ziomkowie przynoszą do św. Anny swoje troski.
– Przede wszystkim chcemy, by upadły stereotypy i bariery – powiedział „O!Polskiej”. – One nie pojawiły się dzisiaj, ale realizowane są w najlepsze i to od wieków. Pamiętam, jak w latach 60. zakazano Romom wędrowania. Czekam, myślę, iż jest na to czas najwyższy, żeby ten romski tabor wjechał do zjednoczonej Europy. Zawsze modlimy się tu także za romskie ofiary wojny. Za tych polskich Romów, których zamordowano w Auschwitz i za spoczywających w bezimiennych mogiłach. Zastrzelonych tam, gdzie zostali zatrzymani.
Przedstawiciele organizacji śląskich wywiesili wysoko na skarpie transparent: „Domogomy sie uwożanio Ślonzoków za myńszość etniczno”.
W dwujęzycznym kazaniu, biskup Andrzej Czaja nawiązał do czytań mszalnych, ale też do preambuły traktatu sprzed 35 lat.
– Bóg pragnie w naszych sercach żywej wiary, ale także miłości miłosiernej – mówił. – Zgodnie z hasłem tegorocznej pielgrzymki „Starajcie się zrozumieć, co znaczy, chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. Trzeba zabrać je w swoje życie. Bez miłosierdzia nie znajdziemy upodobania w Bogu. Bez miłosierdzia nie ma możliwości realizowania Jezusowego przykazana miłości wzajemnej. Nie sposób go wypełniać, bez wzajemnego zrozumienia, wrażliwości, współczucia w sercu. Bez tego nie ma zaangażowania ani rozwoju.
– Gdy brakuje serca, które miłuje, nie da się zbudować niczego trwałego – dodał. – Ani dobrego sąsiedztwa i przyjaznej współpracy. Ani pokoju i zgody, ani też jedności między nami. Przykładem jest pękająca jedność Europy. By jej nie zaprzepaścić, potrzeba więcej myślenia kochającym sercem. Ale też spoglądania na rzeczywistość oczyma wiary.
Harmonijna całość
Na zakończenie liturgii głos zabrał ambasador Niemiec w Warszawie Miguel Berger. Przypomniał, iż Góra św. Anny jest duchowym centrum Śląska. Żywą przestrzenią spotkania różnych języków, kultur, wyznań, narodowości i tradycji. – Dotykamy tu głębokich korzeni wielojęzycznego pielgrzymowania, świadectwa żywej tożsamości i prawdziwego szacunku dla innych. Tożsamość, wiara i mała ojczyzna (Heimat), tworzą w tym miejscu harmonijną całość.
Była też okazja do podziękowań ustępującemu duszpasterzowi mniejszości ks. prof. Piotrowi Tarlinskiemu za kilkanaście lat jego służby w tej roli. I do powitania mianowanego na jego miejsce ks. prof. Andrzeja Anderwalda. Podziękowania składali bp Andrzej Czaja, Rafał Bartek oraz w imieniu Duszpasterstwa Mniejszości Narodowych i Biblioteki Eichendorffa w Opolu ks. diakon Marek Dziony.
Czytaj też: Narodowy Portal Onkologiczny. Rzetelna informacja i realna pomoc
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

4 godzin temu












