NETLAND MKS Kalisz żegna się z EHF European Cup. W rewanżu drugiej rundy kaliszanie przegrali z Olympiacosem Pireus 21:25, choć w drugiej połowie potrafili zmniejszyć sześciobramkową stratę do jednego trafienia. Goście opanowali jednak sytuację i przypieczętowali awans.
Przed własną publicznością kaliscy szczypiorniści potrzebowali zwycięstwa pozwalającego odrobić straty z pierwszego spotkania. Rewanż rozpoczęli od wyrównanej walki. Wynik otworzył Rostyslav Polishchuk, a chwilę później odpowiedział Tomas Canete. W dziesiątej minucie było 3:3 i żadna z drużyn nie miała wyraźnej przewagi.
Kosztowny przestój w ataku
Kolejne minuty należały już do Olympiacosu. Gospodarze mieli problemy z kończeniem akcji, a grecki zespół konsekwentnie powiększał prowadzenie. Po bramce Davida Schmidta w 15. minucie MKS przegrywał 3:7.
Ofensywa kaliszan wciąż nie mogła złapać rytmu. W 25. minucie goście prowadzili już 10:4, stawiając gospodarzy w bardzo trudnym położeniu. Do przerwy NETLAND MKS zdobył zaledwie sześć bramek. Olympiacos miał ich na koncie jedenaście i coraz pewniej zmierzał po awans.
Od sześciu bramek straty do kontaktu
Po zmianie stron kaliszanie pokazali znacznie więcej. Poprawili skuteczność i zaczęli odrabiać straty. Po kwadransie drugiej połowy przegrywali 13:17, a kolejne udane akcje pozwoliły im wrócić do walki o zwycięstwo w rewanżu.
Najwięcej emocji przyniosła 51. minuta. Jakub Moryń trafił na 17:18 i przewaga przyjezdnych stopniała do jednej bramki. MKS był blisko remisu, choć w perspektywie całego dwumeczu przez cały czas potrzebował zdecydowanie więcej.
Olympiacos nie pozwolił jednak gospodarzom pójść za ciosem. Grecy odpowiedzieli na ich zryw, ponownie powiększyli dystans i utrzymali prowadzenie do końcowego gwizdka.
Olympiacos gra dalej
Rewanż zakończył się zwycięstwem zespołu z Pireusu 25:21. Olympiacos wygrał oba spotkania i awansował do kolejnej rundy EHF European Cup.
Dla NETLAND MKS-u Kalisz oznacza to koniec występów w tej edycji europejskich rozgrywek. Po trudnej pierwszej połowie gospodarze zdołali jeszcze stworzyć sobie szansę na wygraną przed własną publicznością, ale końcówka należała do rywali.
NETLAND MKS Kalisz – Olympiacos Pireus 21:25 (6:11).
PZA

12 godzin temu













