Mirosław nie został przyjęty na SOR, potem miał udar. Sąd łagodzi wyrok dla lekarki

1 tydzień temu
- Nie chodziło nam o karę, ani o pieniądze. Najważniejsze jest poczucie sprawiedliwości. A tak długo mówiono nam przecież: "Nikt nic więcej nie mógł zrobić", "dajcie sobie spokój" - mówi Magdalena Cudzik, córka sparaliżowanego po udarze Mirosława.
Idź do oryginalnego materiału