Miotły poszły w ruch, czyli odlotowo w Garbach

2 godzin temu

Województwo świętokrzyskie ma Łysą Góra, a powiat poznański ma Garby. To właśnie tam, raz do roku, „zlatują” się wiedźmy z całej okolicy by wziąć udział w biegu na miotłach z przeszkodami. – Skąd pomysł? Wraz z Kołem Gospodyń Wiejskich Garbaby chciałyśmy po prostu zrobić coś… odlotowego – mówiła sołtyska Agnieszka Fabiś.

I zrobiły, bo ich impreza z roku na rok się jest coraz większa. – To trzecia edycja Wielkopolskiego Biegu z Przeszkodami na Miotłach „Odleć z nami”. Zaczynałyśmy skromnie. Teraz do startu zgłosiło się ponad 350 pań i panów podszywających się za wiedźmy. Więcej miejsc nie było. Do tego bieg połączyliśmy z festynem, więc liczymy, iż nasz plac odwiedziło około 800 osób – zapewniała Natalia Wojkiewicz z Koła Gospodyń Wiejskich Garbaby i jedna z organizatorek wydarzenia. – Chciałyśmy pokazać, iż ruch i sport, choćby taki z przymrużeniem oka, może być wspaniałą formą spędzenia wolnego czasu. I to bez względu na wiek. W tym roku najmłodszy uczestnik imprezy ma 3 lata, a najstarszy około 60 – dodała.

Wyjątkowe w Garbach jest to, iż niemal każdy uczestnik biegu startuje w stroju przypominającym wiedźmę. – Warunkiem jest, aby mieć swój bolid, czyli miotłę lub coś podobnego. Pomysłowość startujących potrafi zadziwić. Nie jest to jednak zwykły bieg. Na blisko 4-kilometrowej trasie są przeszkody. Trzeba między innymi przeskakiwać przez baloty czy też przejść przez wrak samochodu – wyliczała Natalia Wojkiewicz. Chętnych do udziału w tym wydarzeniu nie brakuje. – My startujemy pierwszy raz. Przyjechałyśmy, bo nasza koleżanka, której już z nami nie ma, kochała czarownice. To dla niej przyjechałyśmy tutaj całą grupą – mówiły Magda, Ewelina i Ania z Przeźmierowa i Rokietnicy.

– Stroje? Zamówione. Przygotowania? Były szybkie, po prostu odeszłyśmy od biurka, od swoich codziennych obowiązków i jesteśmy. Naszym celem jest dobiec do mety i… przeżyć w tym upale, bo pogoda dopisała aż za bardzo – śmiały się uczestniczki imprezy w Garbach. Bieg był oczywiście najważniejszym punktem festynu, ale po nim przygotowano wiele innych atrakcji. Były animacje dla dzieci, strefa zabawy i relaksu, mini występ artystyczny, pyszne wypieki i odlotowe niespodzianki. – Chcemy, aby nasza impreza była prawdziwą przygodą i każdy znalazł tutaj swoje miejsce. Liczy się uśmiech, integracja i wspólne spędzony czas – podsumowała Agnieszka Fabiś. Wydarzenie w Garbach wsparł powiat poznański.

Idź do oryginalnego materiału