Miłosz oficjalnie we Francji. Dziwne kulisy odejścia Piekutowskiego. Zagra obok Oyedele?

2 godzin temu
Od 6 lipca to już oficjalne. Jeden z najbardziej utalentowanych podlaskich bramkarzy młodego pokolenia przeprowadził się do stolicy Alzacji. Miłosz Piekutowski - bo o nim mowa - nie przedłużył wygasającego kontraktu z Jagiellonią i przeniósł się nad Ren. 20-letni golkiper został właśnie oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodnik RC Strasbourg – ósmej siły ubiegłego sezonu francuskiej ekstraklasy. Młody Polak podpisał we Francji niezwykle długi kontrakt obowiązujący aż do połowy 2031 roku. „Dzień konia” we Francji, który zmienił wszystko

Choć w minionym sezonie Piekutowski rozegrał w barwach Jagiellonii łącznie tylko osiem spotkań (w tym cztery w Ekstraklasie, kiedy zastępował kontuzjowaną jedynkę – Sławomira Abramowicza), jedno z nich całkowicie odmieniło jego karierę. Jesienią 2025 roku wskoczył między słupki w prestiżowym meczu fazy zasadniczej Ligi Konferencji właśnie w Strasburgu. Młody bramkarz Dumy Podlasia miał wtedy prawdziwy „dzień konia” – bronił w nieprawdopodobnych sytuacjach i niemal w pojedynkę zatrzymał Francuzów, zapewniając Jagiellonii sensacyjny remis 1:1. Ówczesny trener Strasbourga Liam Rosenior nazwał go absolutnym bohaterem tamtego wieczoru. Francuscy skauci wzięli Polaka pod lupę i przystąpili do rozmów. Miłosz poczuł swoją wartość i kiepsko zareagował na powrót na ławkę rezerwowych, kiedy zdrowy Abramowicz powrócił między słupki.

D
Idź do oryginalnego materiału