Starachowicki szpital znalazł się w gronie przynajmniej 13 placówek w Polsce, w których roczne zarobki lekarzy przekraczają dwa miliony złotych, ujawnili dziennikarze Polsat News i portalu interia.pl. Przynajmniej pięciu innych starachowickich medyków ma umowy przekraczające milion złotych.
Tak wysokie kontrakty potwierdza pełniąca obowiązki dyrektora starachowickiego szpitala Jolanta Kręcka.
23 października podczas sesji poświęconej sytuacji lecznicy stwierdziła iż „mamy lekarzy milionerów” i zapowiedziała indywidualne rozmowy z każdym z nich oraz negocjacje wysokości kontraktów.
Wśród specjalistów zatrudnionych w starachowickim szpitalu są tacy, których umowy przekraczają milion i dwa miliony złotych. Na tę kwotę jednak składa się wiele czynników mówi rzecznik szpitala Małgorzata Kałuża.
– Kontrakty na tak wysokie kwoty są zawierane ze specjalistami wysokiej klasy. Kontrakt obejmuje wynagrodzenie lekarza, ale także całego zespołu asystującego przy zabiegach oraz pełne instrumentarium, z którego korzysta specjalista podczas operacji. Szpital wówczas nie ponosi innych kosztów świadczenia – wyjaśnia rzecznik i zasłaniając się ochroną danych osobowych nie podaje oddziału, na którym lekarze mają tak wysokie kontrakty.
Starosta Piotr Babicki potwierdza, iż w szpitalu jest kilku lekarzy, którzy w ubiegłym roku osiągnęli dochód przekraczający milion złotych.
– Tę sytuację teraz wnikliwie analizuje dyrektor Jolanta Kręcka. Trzeba jednak podkreślić, iż ten lekarz, który zarabia najwięcej, pracuje na oddziale, który przynosi zysk. To oczywiście nie oznacza, iż usprawiedliwiam wysokość tych kontraktów i uważam, iż dobrym ruchem są działania rządowe ograniczające wysokość zarobków lekarzy, choć ta ustawa obejmuje osoby zatrudnione na etacie w szpitalu, a nie na kontraktach.
W Starachowicach znaczna część lekarzy pracuje na kontraktach.



39 minut temu














