Międzyrzecki Huragan pożegnał się z IV ligą porażką

slowopodlasia.pl 4 godzin temu
Janowianka Janów Lubelski – Huragan Międzyrzec Podlaski 4:0 (1:0)Bramki: Perin 3’, Zięba 62’, Da Silva 66’ (samobójcza), Rojek 90’.Huragan: Ostapiuk – Mielnik, Grzejszczak, Bartnikowski, De Souza, Da Silva, Panasiuk (70’ Paluszkiewicz), Koryciński, Kiryluk, Tymoszuk, Zduńczyk.Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla gospodarzy. Już w 3. minucie po dośrodkowaniu Pawła Zięby piłkę głową do bramki skierował Yuriy Perin, pokonując z zimną krwią bramkarza Huraganu, Patryka Ostapiuka. W pierwszej połowie Janowianka miała jeszcze kilka dobrych okazji, m.in. rzut karny po zagrania ręką De Souza Dorneles Anthony Bernardo - strzał Michała Mistrzyka obronił Ostapiuk. Swoich szans nie wykorzystali również Perin (sam na sam) oraz Zięba, którego gol został anulowany z powodu spalonego. Huragan rzadko gościł pod bramką rywali, choć sytuacje mieli Mateusz Bartnikowski i Maciej Kiryluk, jednak bez skutecznego wykończenia.Druga połowa mogła rozpocząć się od wyrównania dla Huraganu – Bartnikowski wyszedł sam na sam z bramkarzem gospodarzy Kajetanem Wojtasikiem, ale uderzył prosto w niego. W 51. minucie losy meczu odmieniła czerwona kartka dla Jacka Mielnika, który otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko, osłabiając swoją drużynę. To wydarzenie okazało się najważniejsze dla dalszego przebiegu spotkania.W 62. minucie po stracie piłki przez Kiryluka w narożniku boiska, gospodarze skorzystali z dośrodkowania, a Zięba skierował piłkę do bramki. Cztery minuty później w zamieszaniu pod bramką Huraganu piłka odbiła się od Da Silvy Torete Douglasa Samuela i wpadła do bramki Ostapiuka. Tuż przed końcowym gwizdkiem wynik ustalił Patryk Rojek, strzelając czwartą bramkę dla Janowianki.W ten sposób Huragan pożegnał się z IV ligą – po siedmiu latach gry na tym poziomie drużyna wraca do klasy okręgowej.Adrian Świderski, trener Huraganu Międzyrzec Podlaski– To był dla nas najtrudniejszy mecz w tej rundzie ze względu na problemy kadrowe. Przyjechaliśmy w trzynastu zawodników. Liczne nieobecności spowodowane były wyjazdami prywatnymi i studiami, które się nawarstwiły. Mimo to trzeba było ten mecz rozegrać. Pierwsza połowa dla przeciwnika 1:0. Staraliśmy się grać w obronie niskiej. W drugiej połowie mieliśmy sytuację na 1:1 – Bartnikowski strzelił prosto w bramkarza, będąc w idealnej sytuacji. Później druga bezsensowna żółta kartka Mielnika zamknęła to spotkanie. Janowianka dołożyła jeszcze trzy bramki. W pierwszej połowie pokazaliśmy charakter, póki nie brakowało sił, gra była nie najgorsza. Niestety gra w dziesiątkę i brak zmienników zrobiły swoje. Żegnamy się z IV ligą.
Idź do oryginalnego materiału