Michael Jackson oskarżony w nowym pozwie przez czworo rodzeństwa o wykorzystywanie dzieci

bejsment.com 2 godzin temu

Michael Jackson oskarżony w nowym pozwie przez czworo rodzeństwa o wykorzystywanie dzieci

Czworo dorosłego rodzeństwa, które w dzieciństwie miało kontakt z Michaelem Jacksonem, złożyło pozew przeciwko jego spadkobiercom. Twierdzą, iż piosenkarz wykorzystywał ich seksualnie, gdy byli dziećmi, i oskarżają go o handel dziećmi w celach seksualnych.

Pozew został złożony 27 lutego. Edward, Dominic, Marie-Nicole i Aldo Cascio twierdzą, iż Jackson – który zmarł w 2009 roku w wieku 50 lat – podawał im narkotyki, gwałcił i dopuszczał się wobec nich napaści seksualnych. Według nich miało to miejsce już wtedy, gdy niektóre z nich miały zaledwie siedem lub osiem lat.

Rodzeństwo twierdzi, iż do nadużyć dochodziło przez ponad dziesięć lat w różnych miejscach na świecie. Według pozwu zdarzało się to m.in. podczas wizyt Jacksona w ich domu rodzinnym oraz w czasie wspólnych podróży.

W dokumentach sądowych napisano, iż Jackson miał manipulować dziećmi i „prać im mózgi”, a wszystko działo się bez wiedzy ich rodziców i innych członków rodziny. Według pozwu wykorzystywał swoją sławę, pieniądze oraz pomoc współpracowników, aby ukrywać rzekome nadużycia.

Rodzeństwo twierdzi także, iż do molestowania miało dochodzić m.in. w domu Elizabeth Taylor w Szwajcarii, w domu Eltona Johna w Wielkiej Brytanii oraz na ranczu Neverland należącym do Jacksona w Kalifornii.

W pozwie opisano, iż piosenkarz miał izolować dzieci od innych dorosłych, podawać im alkohol i narkotyki oraz pokazywać materiały pornograficzne, aby – według ich słów – przyzwyczaić je do takich zachowań. Twierdzą też, iż zastraszał je i przekonywał, iż jeżeli ktoś dowie się o tych wydarzeniach, zniszczy to życie zarówno jego, jak i ich rodzin.

Rodzeństwo twierdzi, iż przez lata manipulacji nie było w stanie szukać pomocy ani mówić o tym, co – jak twierdzą – się wydarzyło.

W pozwie pojawia się także zarzut, iż przedstawiciele majątku Jacksona nakłonili ich do podpisania umowy, która miała uniemożliwić im publiczne mówienie o rzekomych nadużyciach. Według rodziny w 2019 roku zaproponowano im wypłaty w zamian za podpisanie takiej umowy.

Rozmowy miały się rozpocząć po premierze głośnego dokumentu HBO „Leaving Neverland”, w którym James Safechuck i Wade Robson również oskarżyli Jacksona o molestowanie w dzieciństwie.

Rodzeństwo twierdzi, iż po podpisaniu dokumentów byli zastraszani, a gdy próbowali przedstawić dowody swoich oskarżeń, spotkali się z groźbami oraz ujawnianiem prywatnych informacji. W pozwie napisano, iż grożono im również bankructwem, jeżeli publicznie opowiedzą o swoich doświadczeniach.

Według pozwu manipulacje i presja psychiczna miały trwać aż do kilku dni przed śmiercią Jacksona. Rodzeństwo domaga się teraz odszkodowania oraz uznania, iż podpisana wcześniej umowa jest nieważna.

Prawnik reprezentujący spadkobierców Jacksona, Marty Singer, zdecydowanie odrzucił te oskarżenia. W rozmowie z „USA Today” nazwał pozew „desperacką próbą wyłudzenia pieniędzy”.

Według niego rodzina Cascio przez ponad 25 lat publicznie broniła Michaela Jacksona i twierdziła, iż nigdy nikogo nie skrzywdził. Singer przypomniał także, iż w książce Franka Cascio z 2011 roku „My Friend Michael: An Ordinary Friendship with an Extraordinary Man” znajdują się fragmenty, które – jego zdaniem – przeczą obecnym oskarżeniom.

Prawnik twierdzi również, iż rodzina wcześniej groziła ujawnieniem podobnych zarzutów, jeżeli nie otrzyma pieniędzy. Według niego spadkobiercy Jacksona zgodzili się w przeszłości wypłacić rodzinie łącznie kilka milionów dolarów, aby uniknąć publicznego sporu i chronić projekty związane z dziedzictwem artysty.

W 2005 roku Michael Jackson został uniewinniony w głośnym procesie o molestowanie dziecka, w którym oskarżono go o niewłaściwe zachowanie wobec 13-letniego Gavina Arvizo.
Mimo tego od czasu procesu i śmierci piosenkarza jego reputacja przez cały czas budzi wiele kontrowersji.

Idź do oryginalnego materiału