Medale dla syna

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Temperatura powietrza spadała choćby do -10°C, a woda miała około -0,2°C. Dodatkowym wyzwaniem był fakt, iż zawody rozgrywano na rzece – w jedną stronę trzeba było płynąć pod prąd. Nasz zawodnik wywalczył trzy srebrne medale: indywidualnie na 50 m stylem dowolnym oraz dwa ze sztafetą – 4 × 25 m stylem klasycznym i 4 × 25 m stylem dowolnym. Do kolekcji dołożył brąz na 25 m stylem motylkowym. W zmaganiach na 25 m stylem dowolnym zajął szóste miejsce.– Tegoroczne Mistrzostwa Świata IWSA w Oulu należały do najbardziej emocjonujących i wymagających zawodów w moim życiu. Na starcie 25 m stylem dowolnym poślizgnąłem się na ścianie. Na tak krótkim dystansie nie udało się odrobić straty – kto wie, może byłby jeszcze jeden medal. Zrezygnowałem ze startu na 25 m stylem klasycznym, by się zregenerować i wrócić w pełni gotowy do kolejnych wyścigów – opisał swój pobyt na mistrzostwach Jagiełło. – Niestety podczas finału na 50 m stylem dowolnym, z powodu bardzo słabej widoczności w wodzie, przy nawrocie uderzyłem dłonią z całej siły w ścianę, łamiąc kość śródręcza. Po odbiciu nie czułem palców i modliłem się, aby po dopłynięciu dłoń była cała i z kompletem palców. Na szczęście wszystkie palce były na swoim miejscu. Dzięki wsparciu kolegów z drużyny i tabletce Tramalu stanąłem jeszcze na starcie dwóch sztafet. Te mistrzostwa były dla mnie wyjątkowe także z innego powodu – pierwszego dnia po przylocie do Finlandii dowiedziałem się, iż na świat przyszedł mój synek. Ogromne podziękowania kieruję do mojej żony, która w tym czasie była prawdziwą wojowniczką i poradziła sobie ze wszystkim sama. Dziękuję również mojej rodzinie za ogromne wsparcie i pomoc w tym wyjątkowym czasie. Te medale dedykuję Tobie, synku. Mam nadzieję, iż kiedyś przeczytasz tę historię i zrozumiesz, iż zawsze warto walczyć do końca – podsumował.
Idź do oryginalnego materiału