„Mamo” przyszło z czasem. Historia Anny pokazuje moc rodziny zastępczej

1 godzina temu

Miłość nie zawsze rodzi się od pierwszego spotkania. Często potrzebuje wielu miesięcy cierpliwej pracy a przede wszystkim wiary, iż choćby najbardziej zranione dziecko może znów zaufać światu. Historia pani Anny i sześcioletniego dziś Olka jest dowodem na to, iż rodzicielstwo zastępcze zmienia życie nie tylko dzieci.

Każda rodzina zastępcza jest na wagę złota. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Świdnicy codziennie czeka na kolejne zgłoszenia.

Olek miał dwa i pół roku kiedy trafił do domu pani Anny. Czekała tam na niego rodzina – mama, tata i niespełna siedmioletnia Asia, biologiczna córka Ani, która właśnie rozpoczynała naukę w szkole. Dziś pani Ania jest niezawodową rodziną zastępczą dla chłopca i jednocześnie jego prawnym opiekunem.

– Pomysł był oczywiście mój – uśmiecha się Anna, rozpoczynając swoją opowieść. – Omówiliśmy temat z moim, dziś już byłym mężem i oczywiście z Asią, której opinia a potem postawa sprawiła, iż dziś całą trójką są pełną, kochającą się rodziną.

– Byłam bardzo zdeterminowana, by zrealizować swój plan pozostania rodziną zastępczą. Sama jestem dzieckiem adopcyjnym i potrzeba pomocy była u mnie od zawsze bardzo silna. Wiedziałam jednak, iż musimy niejako dopasować nasze działania do Asi. Od początku myśleliśmy, a potem mówiliśmy, iż chcemy przyjąć chłopca i iż powinien być młodszy od niej – mówi.

Z takim planem małżeństwo zgłosiło się na szkolenie dla rodzin zastępczych. – W zasadzie zaraz po nim zgłosiliśmy gotowość do przyjęcia dziecka – wspomina pani Ania.

Przez pewien czas, w 2022 roku, rodzina pełniła funkcję rodziny pomocowej. Zanim Olek zamieszkał z nimi na stałe, przez miesiąc odbywały się krótkie spotkania. – Przywoziłam Olka do naszego domu. Dzięki temu poznawaliśmy się coraz lepiej – opowiada. W końcu dwuipółlatek zamieszkał z rodziną Ani. Choć dziś trudno w to uwierzyć, ale początki były bardzo trudne.

– Olek był chłopcem, który w zasadzie nie odczuwał potrzeby kontaktu z otoczeniem. Wiedziałam, iż tylko systematyczna praca może zdziałać cuda – opowiada pani Ania. – I tak się stało. Krok po kroku, dzień po dniu, tydzień po tygodniu, poprzez dziesiątki spotkań z psychologiem i terapeutą udało się – mówi. – Ale to był proces, bo od chwili, kiedy znalazł się w naszym domu, do momentu, kiedy pojawiła się bliskość i piękne słowa, minęło sporo czasu. Było warto! Gdybym od początku nie miała takiego przekonania, pewnie pojawiłyby się chwile zwątpienia – podkreśla.

Ogromnym wsparciem okazała się jednak osoba, której wielu dorosłych mogłoby pozazdrościć dojrzałości – siedmioletnia wówczas Asia. Dziś pani Ania mówi, iż razem z Olkiem dorastała też ona. Siedmiolatka musiała nauczyć się dzielić rodziców z młodszym bratem, zrozumieć jego trudne zachowania i zaakceptować, iż nie wszystko od początku będzie wyglądało jak w zwyczajnej rodzinie. Mimo dziecięcego wieku wykazała się ogromną dojrzałością. To właśnie ona stała się dla Olka pierwszą przewodniczką po świecie dziecięcych zabaw, wspólnych tajemnic i rodzeństwa, o którym wcześniej mógł jedynie marzyć. – Mam nadzieję, iż oni kiedyś będą dla siebie dużym wsparciem – mówi pani Ania.

Od samego początku ważnym wsparciem dla rodziny był także organizator rodzinnej pieczy zastępczej – Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Pani Ania podkreśla, iż pracownicy PCPR-u zawsze byli blisko i nigdy nie zostawiali jej samej z trudnościami. Ten kontakt od początku dawał dużo nadziei na to, iż jakoś sobie wspólnie wszystko poukładamy – mówi pani Ania.

Jej piękna historia przypomina, iż rodzina zastępcza nie wymazuje przeszłości dziecka ani jego trudnych doświadczeń. Daje jednak coś bezcennego – szansę na przyszłość. Na spokojny sen, wspólne wakacje, pierwsze szkolne sukcesy, rodzinne święta i zwyczajne codzienne życie, którego tak bardzo potrzebuje każde dziecko. Bo dzieci w pieczy zastępczej nie czekają na bohaterów. Czekają na ludzi, którzy powiedzą im: „Jesteś u siebie”.

– Często słyszę, iż to my daliśmy Olkowi dom. A ja zawsze odpowiadam, iż on również bardzo dużo dał nam. Dzięki niemu inaczej patrzymy na świat, bardziej doceniamy codzienność i jeszcze mocniej rozumiemy, jak wielką wartością jest rodzina- mówi pani Ania.

Dziś siedmioletni Olek z euforią zdobywa górskie szlaki a jeszcze kilka lat temu trudno było wyobrazić sobie, iż chłopiec, który nie szukał kontaktu z otoczeniem, będzie tak otwarcie mówił o miłości i z dumą nazywał Anię mamą. To najlepszy dowód na to, iż choćby najbardziej poranione dzieci mogą rozkwitnąć, jeżeli tylko spotkają na swojej drodze ludzi gotowych obdarzyć je cierpliwością, sercem i poczuciem bezpieczeństwa.

W Polsce wciąż są dzieci, które czekają na rodzinę. Nie potrzebują idealnych rodziców. Potrzebują ludzi gotowych otworzyć przed nimi drzwi swojego domu i serca. Bo czasem jedno wypowiedziane po latach słowo „mamo” jest najpiękniejszym dowodem na to, iż warto było się nie poddawać. A rodzina zastępcza może stać się miejscem, w którym dziecko odzyskuje dzieciństwo i uczy się na nowo ufać światu.

Jakie formy wsparcia finansowego są dostępne dla rodzin zastępczych?

Funkcjonują dwa rodzaje pomocy finansowej: obligatoryjna oraz fakultatywna.

Rodziny zastępcze niezawodowe, zawodowe oraz osoby prowadzące rodzinny dom dziecka otrzymują obligatoryjnie:
– środki na pokrycie kosztów utrzymania dziecka w kwocie nie niższej niż 1517 zł miesięcznie (w przypadku rodzin spokrewnionych – nie mniej niż 1002 zł),
– świadczenie wychowawcze 800+,
– świadczenie „Dobry Start”,
– dodatki dla dzieci z niepełnosprawnościami oraz dodatki wychowawcze.

Świadczenia fakultatywne obejmują m.in.:
– jednorazowe wsparcie na przyjęcie dziecka (wysokość zależna od powiatu),
– dofinansowanie wypoczynku poza miejscem zamieszkania,
– pomoc w sytuacjach losowych wpływających na opiekę nad dzieckiem,
– środki na utrzymanie mieszkania i opłaty (w określonych przypadkach obowiązkowe),
– dofinansowanie remontu (obligatoryjne w przypadku rodzinnych domów dziecka).

Jakie wsparcie otrzymują rodzice zastępczy?

◆ Świadczenia finansowe na utrzymanie dziecka.
◆ Możliwość zatrudnienia osoby do pomocy w opiece i wychowaniu.
◆ Wsparcie koordynatora pieczy zastępczej.
◆ Bezpłatną pomoc pedagogiczną, psychologiczną i prawną.
◆ Dostęp do szkoleń oraz grup wsparcia.

Rodzina zastępcza niezawodowa z co najmniej trzyletnim doświadczeniem może podpisać umowę i zostać rodziną zastępczą zawodową, co wiąże się z wynagrodzeniem. Możliwe jest także utworzenie rodziny zawodowej bez wcześniejszego doświadczenia.

Szczegółowe zasady określa ustawa z dnia 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej.

Więcej informacji można znaleźć na stronie profesjonaliscizsercem.pl

Kontakt dla mieszkańców powiatu świdnickiego zainteresowanych stworzeniem rodziny zastępczej:
Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, ul. Wałbrzyska 15, Świdnica
Kierownik Zespołu Pieczy Zastępczej: Katarzyna Skrzypek, tel.: 74 851-50-27, nr pokoju: 29

Materiał partnerski: PCPR w Świdnicy i Swidnica24.pl
Zdjęcia: archiwum rodziny

Idź do oryginalnego materiału