Z tysiąca kandydatów z całego świata do zaledwie 100 miejsc dla zawodników zagranicznych – tak wyglądała selekcja do jednego z najtrudniejszych triathlonów ekstremalnych na świecie. Łukasz Standicki z Witoszowa Dolnego nie tylko dostał się do elitarnego grona, ale w imponującym stylu zajął 25. miejsce spośród około 300 startujących zawodników. To sukces, który jest owocem wieloletniej dyscypliny, ciężkiej pracy i prawdziwej pasji do triatlonu.

SWISSMAN Xtreme Triathlon to nie jest zwykły triatlon. To ekstremalna przygoda na dystansie Ironman (3,8 km pływania, 180 km jazdy na rowerze i 42,2 km biegu), ale z dodatkowym, zapierającym dech w piersiach wyzwaniem – alpejskim terenem i ponad 5575 metrów przewyższenia.
Zawody zaczynają się w malowniczym Ascona nad jeziorem Maggiore, wśród palm i śródziemnomorskiego klimatu południowej Szwajcarii. Pływanie odbywa się w turkusowych wodach jeziora. Następnie rower prowadzi przez trzy legendarne alpejskie przełęcze (m.in. Gotthard, Furka i Grimsel), mijając lodowce, wąwozy i zapierające dech widoki. Bieg kończy się wymagającym podbiegiem do Kleine Scheidegg u stóp potężnych szczytów Eiger, Mönch i Jungfrau.
Start o godzinie 5:00 rano, a meta dla Łukasza o 19:58 – ponad 14 godzin nieustannej walki z dystansem, wysokością i własnymi granicami.
Od marzeń do podium
Łukasz Standicki to miłośnik triatlonu, dla którego lata systematycznych treningów i żelaznej dyscypliny nie były tylko przygotowaniem do zawodów, ale stylem życia. Selekcja przez losowanie podkreśla wyjątkowość tego osiągnięcia – nie każdy dostaje szansę zmierzenia się z tak wymagającym kursem.
– Ciężkie przygotowania przyniosły wspaniały efekt – mówi sam zainteresowany. 25. miejsce w tak elitarnej, międzynarodowej stawce to wynik, którym może pochwalić się niewielu zawodników amatorów na świecie. To nie tylko sportowy sukces, ale też dowód na to, iż determinacja i konsekwencja potrafią przenieść człowieka z małej miejscowości na arenę światowych ekstremalnych wyzwań.
Inspiracja dla innych
Historia Łukasza Standickiego jest pięknym przykładem tego, jak pasja połączona z ciężką pracą może prowadzić do wielkich rzeczy. W czasach, gdy wiele osób marzy o wielkich osiągnięciach, ale mało kto jest gotowy na codzienne poświęcenia, polski zawodnik pokazuje, iż warto wierzyć w siebie i walczyć o swoje cele.
/MDvR, FOTO: użyczone/

1 godzina temu



![Efektowne zakończenie sezonu w obozie siatkarek Polonii [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/06/40-1.jpg)











