Lodołamacze na Wiśle. Kruszą krę, by nie doszło do lodowych zatorów

2 godzin temu

Lodołamanie na Wiśle idzie pełną parą. Lodołamacze pracowały cały dzień, rozbijając krę, by nie doszło do niebezpiecznych lodowych zatorów.

Cały czas monitorujemy warunki hydrologiczne i grubość pokrywy lodowej na rzece. Prace prowadzone są zgodnie z obowiązującymi procedurami i w sposób skoordynowany. Tak, aby maksymalnie skutecznie kruszyć lód i jednocześnie zapewnić bezpieczeństwo wszystkich jednostek. Kolejne etapy działań będą dostosowane do aktualnej sytuacji lodowej – mówi rzeczniczka Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie, Anna Truszczyńska.

To właśnie z powodu takiego lodowego zatoru woda wystąpiła wczoraj z koryta Wkry w miejscowości Błędowo. Podtopionych zostało 20 posesji.

Celem lodołamania jest zapewnienie swobodnego spływu lodu, ograniczenie ryzyka tworzenia się zatorów oraz ochrona infrastruktury hydrotechnicznej i terenów zagrożonych zalaniem – tłumaczy.



Z powodu olbrzymiego zatoru lodowego, jaki utworzył się na Wiśle na granicy Płocka w 2021 roku, woda zalewała ulice miasta.

Z kolei w styczniu 1982 roku, Wisła przerwała w mieście wały. Pod wodą znalazło się pięć tysięcy budynków, cała lewobrzeżna część Płocka oraz kilkanaście wsi.

W niedzielę lub najpóźniej w poniedziałek lodołamacze mają dotrzeć do Płocka.

Idź do oryginalnego materiału