
Jeszcze kilka miesięcy temu ŁKS Łomża był o krok od awansu do II ligi. Dziś zamyka tabelę III ligi, nie wygrał żadnego meczu i walczy o finansowe przetrwanie. Zadłużenie klubu ma sięgać 1,2 mln zł, a nieoficjalnie mówi się, iż do końca roku może wynieść choćby 1,5 mln zł. Na ratunek mają przybyć dwaj panowie z drugiego końca Polski. Tylko czy za ich pomysłem stoją pieniądze, których ŁKS tak bardzo potrzebuje?