LKS Gołuchów musi drżeć o utrzymanie. Porażka z Kotwicą Kórnik

2 godzin temu

Spadek Pogoni Nowe Skalmierzyce z III ligi spowodował zwiększenie liczby drużyn zagrożonych degradacją z IV ligi. Sytuację dodatkowo skomplikował brak utrzymania KKS-u Kalisz w II lidze. jeżeli baraże o pozostanie na tym szczeblu przegra jeszcze Sokół Kleczew (zmierzy się z KS Polkowice 6 i 9 czerwca), z III ligi spadnie również Victoria Września. Oznaczałoby to degradację czterech ostatnich zespołów IV ligi, natomiast piąta drużyna od końca musiałaby walczyć o utrzymanie w barażach. W tej sytuacji każdy punkt zdobyty przez LKS Gołuchów jest na wagę złota. Problem w tym, iż od czterech kolejek zespół nie powiększył swojego dorobku.

Kotwica Kórnik zapewniła sobie awans do III ligi już w minioną sobotę, ale nie oznaczało to taryfy ulgowej dla gości. Na boisku w Kórniku trwała zacięta walka, z której zwycięsko wyszli mistrzowie IV ligi.

– Jedziesz do lidera, strzelasz mu trzy bramki i przegrywasz 3:5. Nie da się wygrać na boisku lidera, jeżeli traci się pięć goli, z których cztery padają po indywidualnych błędach. Nie musimy oglądać się na rywali. Wystarczy wygrać jeden mecz i sytuacja w walce o utrzymanie znacząco się uspokoi. Wiemy o tym od czterech kolejek, ale wciąż nie potrafimy wyeliminować prostych błędów. Dzisiaj stworzyliśmy sobie mnóstwo sytuacji bramkowych – mieli je Piotrek Dolata, Łukasz Śmiatacz czy Marcin Wandzel. Zabrakło jednak zimnej krwi. Rywale większość swoich okazji wykorzystali, choć trzeba przyznać, iż Michał Stefaniak kilka razy nas uratował, rehabilitując się za stratę pierwszej bramki, przy której mógł zachować się lepiej – ocenił drugi trener LKS-u Gołuchów, Tomasz Szymkowiak.

LKS znakomicie rozpoczął spotkanie. Już w 5. minucie świetną akcję skutecznym strzałem wykończył Dawid Głowacki. Niestety, jeszcze przed przerwą gospodarze odpowiedzieli dwoma trafieniami. Drugą bramkę zdobyli po kontrowersyjnie podyktowanym rzucie karnym. Arbiter dopatrzył się zagrania ręką Filipa Morkowskiego. Dodatkowo obrońca obejrzał żółtą kartkę, która była jego dwunastą w okresie i wykluczyła go z gry do końca rozgrywek.

Druga połowa rozpoczęła się od kolejnego gola dla gospodarzy, ale zawodnicy LKS-u gwałtownie odpowiedzieli. Kontaktową bramkę na 2:3 zdobył po rzucie rożnym Piotr Dolata, który skutecznie uderzył głową. Do wyrównania doprowadził z kolei Kolumbijczyk Miguel Abonia Velez. Po podaniu Dawida Głowackiego minął bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki. Niestety, kolejny indywidualny błąd kosztował Gołuchowian utratę czwartego gola. Piąta bramka dla Kotwicy była już konsekwencją ryzykownej gry gości i odkrycia się w końcówce meczu. Zamiast cennego remisu skończyło się porażką 3:5, a świetnie dysponowany Filip Wełniak skompletował hat-tricka. Najlepszy strzelec IV ligi ma już na swoim koncie 37 trafień w tym sezonie.

W najbliższą niedzielę LKS Gołuchów zmierzy się na wyjeździe z Polonią Chodzież, która wciąż walczy o miejsce w barażach o awans. O punkty będzie niezwykle trudno. Oby ostatnie spotkanie sezonu z Nielbą Wągrowiec nie okazało się meczem o być albo nie być.

Kotwica Kórnik – LKS Gołuchów 5:3 (2:1)

Bramki: 0:1 – Dawid Głowacki (5’), 1:1 – Dawid Onoh (17’ głową), 2:1 – Filip Wełniak (31’ z karnego), 3:1 – Filip Wełniak (50’), 3:2 – Piotr Dolata (52’ głową), 3:3 – Miguel Abonia Velez (54’), 4:3 – Jakub Ziółkowski (66’), 5:3 – Filip Wełniak (88’)

LKS Gołuchów: Michał Stefaniak, Mikołaj Wyborny, Marcin Wandzel, Filip Morkowski Ż (77’ Jakub Kieliba), Łukasz Śmiatacz, Miguel Abonia Velez Ż (55’ Kacper Czajka), Patryk Kieliba (70’ Ernest Nawrocki), Karol Latusek, Wojciech Kidoń (77’ Tsyliuryk Spartak) , Dawid Głowacki (55’ Remigiusz Pastucha), Piotr Dolata

PRZECZYTAJ TAKŻE: Fokus Pieruszyce wziął udział w Mistrzostwach Polski w Piłce Nożnej 50+

Idź do oryginalnego materiału