Ile zarabiają lekarze w Szpitalu Miejskim w Świnoujściu? To pytanie, które z pewnością interesuje wielu mieszkańców. Tym bardziej iż mówimy o miejskiej spółce i ochronie zdrowia finansowanej w dużej części z publicznych pieniędzy.
Prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska podczas jednego z wystąpień w telewizji publicznej została zapytana o zarobki lekarzy. Temat jednak nie doczekał się wtedy jednoznacznej odpowiedzi dotyczącej konkretnych kwot.
My dzisiaj również nie będziemy twierdzili, iż wiemy, ile zarabiają poszczególni lekarze świnoujskiego szpitala. Takich zweryfikowanych danych dotyczących konkretnych kontraktów nie znaleźliśmy w publicznie dostępnych materiałach.
Wiemy za to, co dzieje się na poziomie krajowym.
Lekarze z najwyższymi kontraktami mogą jeszcze długo spać spokojnie
Ministerstwo Zdrowia przygotowało rozwiązania, które mają ograniczyć najwyższe wynagrodzenia medyków finansowane ze środków publicznych. Projekt zakłada między innymi limit miesięcznego wynagrodzenia na poziomie szesnastokrotności płacy minimalnej, ograniczenie czasu pracy do maksymalnie trzystu dwudziestu godzin miesięcznie oraz ograniczenia dotyczące stawek kontraktowych.
Pierwotnie nowe zasady miały zacząć obowiązywać od początku dwa tysiące dwudziestego siódmego roku.
Teraz nastąpił zwrot.
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda poinformowała, iż po konsultacjach resort proponuje dwunastomiesięczne vacatio legis.
Oznacza to w praktyce, iż choćby o ile ustawa zostanie uchwalona, proponowane ograniczenia nie zaczną działać natychmiast. Szpitale i zatrudnieni w nich medycy mają otrzymać dodatkowy rok na dostosowanie umów oraz organizacji pracy.
Milionowe kontrakty nie są wymysłem
Dyskusja o wynagrodzeniach nie pojawiła się bez powodu.
Według danych opisanych w lipcu dwa tysiące dwudziestego szóstego roku ponad sto tysięcy złotych brutto miesięcznie otrzymywało sześciuset dwudziestu pięciu lekarzy specjalistów pracujących na kontraktach. Mediana wynagrodzenia lekarza specjalisty na kontrakcie była jednak zdecydowanie niższa i wynosiła około dwudziestu pięciu i pół tysiąca złotych. Oznacza to, iż wynagrodzenia przekraczające milion złotych rocznie dotyczą niewielkiej części środowiska, a nie przeciętnego polskiego lekarza.
I właśnie dlatego warto rozdzielać dwie rzeczy.
Lekarze powinni dobrze zarabiać. To zawód wymagający ogromnej wiedzy, odpowiedzialności i wieloletniego przygotowania.
Ale społeczeństwo ma również prawo wiedzieć, jak wydawane są publiczne pieniądze, szczególnie wtedy, gdy pojedyncze kontrakty osiągają kwoty liczone w setkach tysięcy złotych miesięcznie.
A co ze Świnoujściem?
I tutaj wracamy do najważniejszego pytania.
Ile naprawdę kosztują kontrakty lekarskie w Szpitalu Miejskim im. Jana Garduły w Świnoujściu?
Nie pytamy, czy lekarze mają zarabiać dużo.
Pytamy, czy mieszkańcy jako pośredni właściciele miejskiej spółki powinni wiedzieć, jakie są najwyższe stawki, ile kosztują kontrakty medyczne i jaką część budżetu szpitala pochłaniają wynagrodzenia.
To szczególnie istotne, ponieważ w budżecie Świnoujścia na dwa tysiące dwudziesty szósty rok zaplanowano dziewięć milionów złotych na objęcie udziałów Szpitala Miejskiego.
Dlatego zamiast emocji potrzebna jest przejrzystość.
I być może najprostsza odpowiedź na kilka pytań:
Ile wynosi najwyższy miesięczny kontrakt lekarski w świnoujskim szpitalu?
Ilu lekarzy otrzymuje ponad pięćdziesiąt tysięcy złotych miesięcznie?
Ilu ponad sto tysięcy?
Jaka jest łączna wartość kontraktów lekarskich w ciągu roku?
Dopiero wtedy mieszkańcy będą mogli sami ocenić, czy pieniądze wydawane są racjonalnie.
Na razie jedno jest pewne. Rządowe ograniczenia, o ile ostatecznie zostaną uchwalone w zapowiadanym kształcie, nie zaczną działać od razu.
Tak więc osoby posiadające dziś wyjątkowo wysokie kontrakty medyczne mogą na razie spać spokojnie.
A pacjentom pozostaje życzyć przede wszystkim jednego:
zdrowia. Bo bez niego choćby najlepszy system finansowania ochrony zdrowia kilka znaczy.

1 godzina temu












