Początek czerwca nie przynosi stabilnej aury. Po burzowym początku tygodnia meteorolodzy prognozują kolejną porcję niebezpiecznych zjawisk atmosferycznych. Najbardziej zagrożone pozostaną województwa położone we wschodniej części kraju, gdzie od godzin porannych rozwijać się będą komórki burzowe. Jednak również i w centrum pogoda może zaskoczyć.
Według prognoz burze będą przemieszczać się stosunkowo wolno. To właśnie ten czynnik zwiększa ryzyko wystąpienia bardzo wysokich sum opadów na ograniczonym obszarze. W wielu miejscach może spaść od 20 do 25 litrów deszczu na metr kwadratowy, jednak lokalnie wartości te mogą wzrosnąć choćby do około 40 litrów. Takie ilości wody w krótkim czasie mogą przeciążyć kanalizację deszczową, szczególnie w dużych miastach.
Meteorolodzy podkreślają, iż największe utrudnienia mogą pojawić się właśnie na terenach zurbanizowanych. Zalane ulice, przejściowe podtopienia parkingów podziemnych czy utrudnienia w ruchu drogowym to najbardziej prawdopodobne skutki przechodzących burz. Podobne sytuacje obserwowano już wielokrotnie podczas letnich epizodów z opadami konwekcyjnymi, gdy w ciągu godziny spadała ilość deszczu odpowiadająca choćby kilkunastu procentom miesięcznej normy.
Alerty IMGW dla sześciu województw
W związku z prognozowanymi zjawiskami Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami dla części kraju. Alertami objęto województwo podlaskie, wschodnią część województwa warmińsko-mazurskiego, wschodnią połowę Mazowsza, województwo lubelskie, podkarpackie oraz wschodnie powiaty województwa świętokrzyskiego, mogą rónież pojawić się nad woj. łódzkim. Ostrzeżenia obowiązują od godzin przedpołudniowych do wieczora.
Burzom mogą towarzyszyć porywy wiatru osiągające około 55–60 km/h oraz drobny grad. Tym razem jednak to nie wiatr stanowi główne zagrożenie. Synoptycy zwracają uwagę przede wszystkim na intensywne opady deszczu oraz możliwość długotrwałego utrzymywania się komórek burzowych nad tym samym obszarem.
Warto przypomnieć, iż ostrzeżenia pierwszego stopnia IMGW oznaczają możliwość wystąpienia zjawisk powodujących straty materialne oraz zagrożenie dla zdrowia i życia. W przypadku burz kryterium wydania takiego alertu obejmuje między innymi opady deszczu od 20 do 35 mm oraz silne porywy wiatru.
Zachód kraju odetchnie od gwałtownej pogody
Wyraźny podział pogodowy będzie widoczny niemal przez cały dzień. Podczas gdy mieszkańcy wschodniej Polski muszą przygotować się na burze i opady, na zachodzie sytuacja będzie znacznie spokojniejsza.
Prognozy wskazują, iż w województwach zachodnich dominować będą przejaśnienia i rozpogodzenia, a opady pojawią się jedynie lokalnie. To właśnie tam temperatura będzie najwyższa. Miejscami termometry pokażą choćby 27 stopni Celsjusza, co oznacza wartości zaledwie o kilka stopni niższe od progu upału.
W centrum kraju spodziewane są temperatury rzędu 22–23 stopni Celsjusza. Chłodniej będzie na Podkarpaciu i Podhalu, gdzie maksymalnie można liczyć na około 19 stopni.
Pogoda przed Bożym Ciałem pozostanie niespokojna
Aktualne prognozy wskazują, iż początek długiego weekendu nie wszędzie przyniesie całkowitą stabilizację pogody. IMGW przewiduje, iż również w kolejnych dniach miejscami mogą rozwijać się burze z intensywnymi opadami deszczu i silniejszymi porywami wiatru. Szczególnie uważnie sytuację powinny śledzić osoby planujące wyjazdy oraz uczestnictwo w plenerowych wydarzeniach związanych z Bożym Ciałem.
Meteorolodzy zalecają monitorowanie bieżących komunikatów i ostrzeżeń, ponieważ lokalizacja najsilniejszych burz może się zmieniać choćby na kilka godzin przed ich wystąpieniem.

5 godzin temu











