"Po prostu Shefu!" - pisaliśmy na koniec stycznia w "Łódzkim Sporcie". Rozstrzygaliśmy wtedy 5. edycję plebiscytu na Piłkarza Roku 2025 w Łodzi. Albańczyk wygrał w cuglach. Nie ma mowy o przypadku, bo głosowali dziennikarze, którzy opisują i omawiają mecze Widzewa i ŁKS-u.
- Od jego formy bardzo często zależy, jak prezentuje się danego dnia Widzew. W 2025 roku 9 bramek i 4 asysty, do tego musi postawić swój stempel na każdej akcji. Nie bez powodu u kolejnego trenera Julek to kluczowa postać zespołu - argumentowało przyznanie pierwszego miejsca piłkarzowi z Albanii Radio Widzew.
- Niemal cały rok dobrej formy, również strzeleckiej, a przecież największe atuty wciąż ma w pojedynkach (najwięcej wygranych w ekstraklasie w rundzie jesiennej), odbiorze, zastawianiu piłki, rozegraniu - to z kolei słowa Bartłomieja Stańdo z portalu Sektor Widzew (obecnie także Meczyki.pl).
https://twitter.com/i/status/1908240100099584182Juljan Shehu gra jak Widzew
Wszystko to prawda, chociaż dotyczy przeszłości. Bo w tej chwili o Shehu wiele dobrego powiedzieć i napisać już nie można. Albański pomocnik gra tak, jak cały Widzew. Nic dziwnego, iż nie może wydostać się ze strefy spadkowej i wciąż pozostaje jednym z głównych faworytów do spadku z PKO BP Ekstraklasy. Po ostatnim meczu - w niedzielę z Górnikiem Zabrze, oceniliśmy piłkarza na "dwójkę", czyli słabo. "Jedyny plus jego formy jest taki, iż Polsce nic nie grozi z jego strony w barażu. Tragiczna forma. Shehu to największy hamulcowy tej drużyny. Gra wolno, podaje zwykle do tyłu. Nie da się na to patrzeć, tym bardziej pamiętając, co Albańczyk potrafi" - napisaliśmy bez ogródek.
Tak naprawdę już od jakiegoś czasu Shehu powinien wylądować na ławce. Wyrobił sobie jednak mocną pozycję w drużynie, bywało, iż to on był jej kapitanem. Kolejni trenerzy też się z nim liczyli. Bo Shehu sobie na to zapracował, właśnie grą na jesień i w poprzednich sezonach.
https://twitter.com/i/status/1954258126699724934Piłkarzem Widzewa został w czerwcu 2022. Przyszedł za darmo z KF Laçi, w którym grał przez kilka lat. Rozegrał dla tego albańskiego klubu 117 meczów, w których strzelił 10 goli i miał 9 asyst. Karierę rozpoczynał w młodzieżowych drużynach klubów z Tirany, a w CV ma też grecki Paniliakos.
Tak wspominał ten okres w rozmowie z oficjalną stroną Widzewa. - Pojechałem na testy do PAS Giannina, ten zespół gra w najwyższej lidze. Trener mówił, iż powinienem poszukać wypożyczenia i tak znalazłem się w Paniliakosie. Miałem nabrać doświadczenia, dojrzeć jako piłkarz i wrócić jako zawodnik gotowy do walki o miejsce w składzie. Na niższym poziomie rozgrywkowym grałem w każdym meczu, ale gdy wróciłem, to zmienił się trener. Nie było już dla mnie miejsca, a sam klub wpadł w tarapaty i wielu graczy zdecydowało się na odejście. Po mnie zgłosił się jeden z albańskich klubów i to była dobra decyzja, ponieważ zacząłem piąć się w górę - mówił.
Najlepszy w PKO BP Ekstraklasie
Po powrocie do Albanii w wieku 18 lat podpisał kontrakt z KS Kastrioti. Po dobrym sezonie trafił właśnie do KF Laci. A stamtąd, za darmo, do Widzewa. Podpisał dwuletni kontrakt. A w 2024 roku nowy do końca sezonu 2024/25. Nie było to wtedy takie pewne, bo Albańczyk był po poważnej kontuzji zerwania wiązadła w kolanie.
- Zdecydowaliśmy się przedłużyć umowę z Juljanem, ponieważ chcemy mu pomóc wrócić do pełnej sprawności i wierzymy, iż ma umiejętności, które podniosą rywalizację w zespole. Przed nim wiele pracy, ale jestem pewny, iż jego charakter i determinacja będą dobrze wpływać na drużynę - powiedział ówczesny dyrektor sportowy Tomasz Wichniarek.
To był dobry ruch. Później kontrakt został automatycznie przedłużony o kolejne dwanaście miesięcy. Rozmowy o kolejnej umowie trwały długo. Piłkarz miał bardzo dobrą pozycję negocjacyjną, bo był bardzo istotną postacią drużyny, tak naprawdę gwiazdą Widzewa i ligi. W październiku ogłoszono, iż się udało. Shehu podpisał kontrakt obowiązujący do 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejny rok. Wielu uważa, iż od tamtej pory zaczął się zjazd jego formy...
Liczby Shehu ma jednak niezłe. adekwatnie to najlepsze w swojej karierze. W obecnych rozgrywkach strzelił 4 gole i zaliczył 3 asysty. W sumie zagrał dla Widzewa w 96 oficjalnych spotkaniach, w których zdobył 9 bramek i miał 7 kluczowych podań. Jak na typową "szóstkę" jest nieźle. - Kocham mieć piłkę przy nodze. Nie jest typowym przecinakiem, który odpowiada tylko za przerywanie akcji. Czuję się z nią komfortowo i cieszę się, gdy mogę rozgrywać. W ustawieniu poprzedniego trenera praktycznie nigdy nie grałem na swojej nominalnej pozycji, dopiero teraz tak jest. W Albanii grałem jako szóstka i wtedy czułem się najlepiej - opowiadał we wspomnianym wywiadzie.
Warto wspomnieć, iż Shehu jest wciąż liderem PKO BP Ekstraklasy w klasyfikacji wygranych pojedynków. Ma ich na koncie 190, a drugi Krzysztof Kubica z Bruk-Betu Termaliki Nieciecza - 166. To pokazuje, jak duży ma potencjał.
Dobra gra w Widzewie i polskiej lidze zaowocowała powołaniem do reprezentacji, w której zadebiutował w świetnym dla siebie 2025 roku, konkretnie w marcu przeciwko Andorze (3:0). - Spełnieniem marzeń było już samo otrzymanie powołania. Byłem naprawdę zaskoczony, kiedy trener poinformował mnie, iż wyjdę od pierwszej minuty. Z drugiej strony byłem też bardzo szczęśliwy, a jeszcze bardziej po fakcie z powodu zwycięstwa, które pozwala nam marzyć o awansie na mistrzostwa świata – powiedział w rozmowie z albańską telewizją.
W tej chwili ma na koncie 7 występów w kadrze narodowej. Dzisiaj zagra po raz kolejny. jeżeli zaprezentuje się tak, jak w tegorocznych meczach Widzewa, to nie mamy się czego bać. Gorzej, jeżeli nagle Shehu wejdzie na poziom sprzed kilku miesięcy.
Polska - Albania, czwartek, godzina 20.45.

4 godzin temu















