Data 8 września zapisała się w historii Gdowa złotymi zgłoskami. To właśnie tego dnia, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, splotły się losy polskiego monarchy i podkrakowskiej osady, dając początek tradycji, która żyje do dziś.
Wszystko zaczęło się 8 września 1444 roku, kiedy król Władysław Warneńczyk podpisał niezwykły dokument. Jak głosi lokalna legenda, młody król podczas polowania w nieprzebytej Puszczy Niepołomickiej odłączył się od orszaku i zabłądził. Gdy groziło mu śmiertelne niebezpieczeństwo, żarliwie modlił się o ratunek. Ocalony z opresji, w ramach wotum dziękczynnego za oswobodzenie oraz za cudowne uzdrowienie z chorób w dzieciństwie, nadał wyjątkowy przywilej parafii w Gdowie.
Monarcha podarował kościołowi ziemię, ale najbardziej barwnym zapisem aktu była królewska danina. Na mocy dokumentu, gdowski pleban miał co roku otrzymywać z polowań w puszczy „największego i najlepszego jelenia”.
Wydarzenie to na stulecia ukształtowało tożsamość regionu. Dzień 8 września stał się datą corocznego odpustu parafialnego, który przez wieki jednoczył lokalną społeczność i przyciągał pielgrzymów do cudownego Obrazu Matki Bożej Gdowskiej.
Pamięć o królewskim akcie pozostaje silna choćby we współczesnej historii gminy. Dokładnie w 560. rocznicę tamtych wydarzeń – 8 września 2004 roku – kardynał Franciszek Macharski wmurował kamień węgielny pod budowę nowego gdowskiego gimnazjum, symbolicznie łącząc bogatą przeszłość z przyszłością kolejnych pokoleń mieszkańców.











