Zachorowanie na gruźlicę ucznia jednej z krakowskich szkół średnich potwierdziła Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie. Osoba ta została skierowana do specjalistycznego szpitala, gdzie leczone są dzieci i młodzież zarażone tą chorobą.
Kierownik Oddziału Nadzoru Epidemiologii Agnieszka Kozłowska-Szota przekazała w piątek, iż informacja o wykryciu gruźlicy u ucznia wpłynęła w połowie marca z sanepidu w woj. świętokrzyskim, ponieważ chory nie jest mieszkańcem Krakowa, a jedynie się tu uczy.
Według przedstawicielki krakowskiego sanepidu, jest to jedyny przypadek choroby w tej szkole; zajęcia realizowane są w niej normalnie. Do badań i nadzoru wytypowano 104 osoby, m.in. uczniów z klasy chorego i nauczycieli, uczestników WF i lekcji dodatkowych, a także mieszkańców bursy.
Wytypowane osoby – zaznaczyła kierownik – zostały telefonicznie poinstruowane, iż mają się zgłosić do lekarza pierwszego kontaktu, który ustali dalsze postępowanie diagnostyczne.
– Gruźlica w Krakowie występuje, nie jest to niestety choroba zapomniana. Od początku tego roku odnotowaliśmy 30 zgłoszeń dotyczących rozpoznania i podejrzenia tej choroby na terenie miasta i 10 w powiecie krakowskim. Diagnozowane są również osoby, które nie są mieszkańcami – takich zgłoszeń było 43 – powiedziała PAP Kozłowska-Szota.
Według ekspertów w Polsce sytuacja epidemiologiczna, jeżeli chodzi o gruźlicę jest dobra, ale wciąż rośnie liczba przypadków gruźlicy wielolekoopornej. Z danych epidemiologicznych wynika, iż od kilku lat liczba nowych przypadków tej choroby utrzymuje się na podobnym poziomie – około 10–12 zachorowań na 100 tys. mieszkańców rocznie.
W Polsce w 2024 r. ponownie zanotowano spadek liczby przypadków, po wzroście obserwowanym w okresie po pandemii COVID-19. W tym czasie zgłoszono blisko 4 tys. zachorowań. (PAP)















