Kosz lubi i potrafi grać z Pogonią. Choć na finiszu rozgrywek to Prudniczanie zwykle byli wyżej notowani, bezpośrednie starcia obu zespołów niemal zawsze dostarczały emocji i trzymały w napięciu do ostatnich sekund. Nowy sezon przyniósł spore przemeblowanie w kadrach obu drużyn. W pierwszym meczu rozgrywek Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew udowodnił, iż również w nowych realiach potrafi skutecznie rywalizować z zespołem z województwa opolskiego.
Pierwsze punkty spotkania zdobył Paweł Nowicki. Były zawodnik Pogoni trafił zza linii 6,25 m, witając się w najlepszy możliwy sposób z miejscową publicznością. Pleszewski zespół gwałtownie przejął inicjatywę, a jego przewaga w pierwszej kwarcie urosła do dziewięciu punktów.
Gospodarze nie zamierzali jednak odpuszczać. W drugiej kwarcie poprawili grę w obronie, zaczęli odrabiać straty i doprowadzili do wyrównania. Ich dobra passa zakończyła się jednak na początku trzeciej odsłony.
Dużym atutem Kosza była szeroka rotacja. Trenerzy Alan Urbaniak i Filip Gawroński skorzystali aż z jedenastu zawodników. Pogoń nie miała takiego komfortu, a wraz z upływem czasu zmęczenie gospodarzy stawało się coraz bardziej widoczne. Jeszcze w 23. minucie na tablicy wyników widniał remis 52:52. Kilka minut później sytuacja wyglądała już zupełnie inaczej, bo Kosz prowadził różnicą dwunastu punktów.
Pleszewianie nie pozwolili rywalom na kolejny zryw. Dowieźli przewagę do końcowej syreny i rozpoczęli sezon od cennego zwycięstwa na trudnym terenie.
POGOŃ PRUDNIK – KOSZ CIEPŁOMAX KOMPAKTOWY PLESZEW 76:86
KWARTY
18:25, 17:14, 19:21, 22:26
PUNKTY
Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew: Damian Szczepanik – 18, Krzysztof Rozpędowski – 11 (2), Paweł Nowicki – 11 (1), Szymon Soszyński – 11 (3), Patryk Marek – 11 (2), Amenofis Mitchel – 7 (1), Joshua Ashaoulu – 7 (1), Mikołaj Spała – 6, Bartosz Rachwalski – 2, Wiktor Paczkowski – 2, Kamil Nawrot - 0; najwięcej dla Pogoni – Patryk Garwol – 25 (4)

2 godzin temu











