W sobotę 6 czerwca na Polach Lednickich odbyło się jubileuszowe, 30. Ogólnopolskie Spotkanie Młodych Lednica 2000. Tysiące młodych ludzi z całej Polski modliło się, słuchało koncertów i przeżywało duchowe przeżycie, które od lat jest jednym z symboli katolicyzmu w Polsce. To jednak być może jedna z ostatnich edycji organizowanych przez dominikanów. Zakonnicy przyznają, iż mają trudności i szukają kogoś, kto przejąłby organizację wydarzenia.
Dominikanie: mamy problemy strukturalne i personalne
O przyszłości Lednicy rozmawiano podczas kapituły prowincjalnej – najważniejszego zgromadzenia decyzyjnego w prowincji zakonnej. Głos zabrał o. Szymon Popławski, socjusz prowincjała dominikanów.
Bracia rozeznali, iż przy obecnych warunkach strukturalnych i personalnych Polska Prowincja Dominikanów będzie miała trudności z zapewnieniem wieloletniego i stabilnego funkcjonowania Lednicy, zarówno ośrodka, jak i organizacji Spotkań Młodych – powiedział w rozmowie z PAP.
To ważna deklaracja. Lednica to nie tylko jednodniowe wydarzenie. To całoroczna praca organizacyjna, logistyczna, duszpasterska. I jak się okazuje – dominikanom zaczyna jej brakować.
Poszukiwany nowy gospodarz
Zakonnicy podjęli decyzję: przy zachowaniu charyzmatu miejsca oraz jego wartości duszpasterskiej i ewangelizacyjnej, chcą przenieść „ciężar zarządzania” na nowe struktury organizacyjne. Pod kierunkiem innego, wiarygodnego podmiotu związanego z Kościołem.
Pozwoliłoby to Lednicy rozwijać się przez kolejne lata – dodał o. Popławski.
Szczegóły mają być znane w najbliższych miesiącach. W proces zaangażowani są już przedstawiciele Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Młodzieży oraz Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Świeckich.
Lednica bez dominikanów? To możliwe
Przypomnijmy: dominikanie organizują Lednicę od 2023 roku. Wcześniej zajmowało się tym Stowarzyszenie Lednica 2000 im. o. Jana W. Góry OP. Zakonnicy przejęli pałeczkę po świeckim stowarzyszeniu. Teraz sami szukają następcy.
Nie wiadomo jeszcze, kto mógłby przejąć organizację. Czy będzie to inny zakon? A może jakaś kościelna fundacja lub stowarzyszenie? Na razie brak odpowiedzi.
Co dalej z Lednicą?
Jedno jest pewne: Lednica – jako miejsce i wydarzenie – nie zniknie. Zbyt mocno wpisała się w polski krajobraz duchowy i kulturowy. Ale może zmienić swojego gospodarza.
Dla tysięcy młodych ludzi, którzy co roku przyjeżdżają nad Jezioro Lednickie, najważniejsze jest, by spotkania trwały. Kto będzie je organizował – to pytanie, na które odpowiedź poznamy w najbliższych miesiącach. Dominikanie zapowiadają, iż nie rzucają Lednicy od razu. Ale szukają następcy. I to już teraz.

22 godzin temu
















