Kolendowicz: znam historię, ale w nią nie wnikam

3 godzin temu
Zdjęcie: Kolendowicz: znam historię, ale w nią nie wnikam


– Muszę uczciwie powiedzieć, iż jestem bardzo zadowolony z tego, jak zespół pracował – powiedział Robert Kolendowicz, który od wtorku jest trenerem piłkarzy Korony. Już w najbliższą sobotę Kielczanie rozegrają na Exbud Arenie kolejny mecz PKO BP Ekstraklasy, a ich przeciwnikiem będzie wyżej notowany GKS Katowice.

– Widzę u zawodników ogromną motywację i chęć pokazania się nowemu trenerowi, ale dostrzegam też determinację do pracy po to, by wygrać kolejny mecz. To mi bardzo imponuje i ogromnie mi się podoba. Zespół jest głodny gry; przyszedł moment, w którym wszyscy chcą zmazać plamę po tej krótkiej serii niepowodzeń. Właśnie dlatego ostatnie dni były intensywne, ale moim zdaniem bardzo wartościowe. Jestem zadowolony z tego krótkiego okresu i kilku dni wspólnych treningów – powiedział urodzony w Poznaniu szkoleniowiec.

Jeszcze pod wodzą poprzedniego szkoleniowca Jacka Zielińskiego, kielecka drużyna zanotowała dwie porażki z rzędu w Szczecinie z Pogonią 0:2 i Poznaniu z Lechem 1:6.

– Powiem uczciwie: znam historię, ale w nią nie wnikam. Od momentu mojego przyjazdu zaczynamy nowe otwarcie i nowe rozdanie. Zarówno jako człowiek, jak i trener staram się patrzeć wyłącznie w przyszłość – i tak właśnie robimy. najważniejsze jest dla nas nadchodzące spotkanie z GKS-em i to ono będzie dla mnie wyznacznikiem przy wyborze podstawowej jedenastki. Czy skład pozostanie taki sam? Nie wiem. Czy będą zmiany? Też nie wiem. Najważniejsze, abyśmy wszyscy skupili się wyłącznie na kroku, który jest przed nami, a nie oglądali się za siebie – zaznaczył.

Robert Kolendowicz nie zdradził nazwisk piłkarzy, którzy wybiegną na murawę od pierwszej minuty meczu z GKS Katowice, ale z jego słów wynika jednoznacznie, iż w bramce kibice zobaczą Xaviera Dziekońskiego.

– Xavier to fantastyczny bramkarz i jeden z najlepszych zawodników na tej pozycji w Ekstraklasie. Mam do niego ogromne zaufanie i mocno wierzę w jego potencjał – podkreślił.

W konfrontacji z Kolejorzem groźnej kontuzji doznał Ondřej Lingr. Czeski pomocnik w tarciu z Radosławem Murawskim doznał złamanie szczęki. Wciąż poza składem jest wracający po kontuzji Hubert Zwoźny. Pod znakiem zapytania stoi także występ Cypryjczyka Konstantinosa Sotiriou.

– Hubert trenował już z nami w środę i czwartek. Nie brał jeszcze udziału we wszystkich ćwiczeniach, ale jest bardzo blisko powrotu na boisko. W najbliższym meczu jeszcze nie zagra, jednak mocno liczę na to, iż od przyszłego tygodnia będzie już w pełni do naszej dyspozycji. Bardzo żałuję kontuzji Ondřeja – rozmawiałem z nim wczoraj. Jego przerwa w grze potrwa dość długo. Mam nadzieję, iż zdąży wrócić przed końcem roku i uda mu się jeszcze zagrać, choć to będzie trudne zadanie. Kostas również ma problem zdrowotny; zobaczymy, jak poważny to uraz i czy będzie w stanie wystąpić w najbliższym spotkaniu. Pozostali zawodnicy są zdrowi, gotowi do gry i bardzo mnie to cieszy, ponieważ rywalizacja na treningach niezwykle mi się podobała – zakończył.

Mecz Korony z GKS Katowice, który dla Roberta Kolendowicza będzie debiutem na ławce trenerskiej Żółto-Czerwonych, rozegrany zostanie w sobotę na stadionie przy ulicy Ściegiennego w Kielcach i rozpocznie się o 14.45.

Idź do oryginalnego materiału