11 i 12 lipca w westernowym miasteczku Silverado City w Bożejewiczkach, w gminie Żnin, odbył się „Zlot Klasyków i Motoryzacji PRL”. Na piaszczystym placu spotkały się samochody z czasów PRL-u, europejskie klasyki oraz amerykańskie krążowniki szos. Tym razem motoryzacja z minionej epoki była jednak zdecydowanie najważniejszym bohaterem wydarzenia.
Zlot był okazją do przypomnienia czasów, w których zakup samochodu często wymagał cierpliwości, determinacji i wielu zabiegów. Nowe auta można było otrzymać na podstawie przedpłat lub talonów, a osoby, którym nie udało się zdobyć przydziału, szukały samochodów na giełdach. Używane pojazdy bywały tam choćby dwukrotnie droższe od nowych. Alternatywą pozostawał Pewex, gdzie samochody można było kupić za dolary lub bony.
Dla nielicznych sposobem na zdobycie zachodniego auta było sprowadzenie go z zagranicy, między innymi z Niemiec. Takie samochody były wówczas prawdziwym symbolem luksusu. Wśród najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych pojazdów epoki znalazły się Fiat 126p, Fiat 125p, Polonez, Wołga GAZ M21, Wartburg 353 czy Trabant.
Podczas zlotu można było nie tylko podziwiać odrestaurowane samochody, ale również zajrzeć do ich wnętrz. Uwagę przyciągały charakterystyczne dla tamtych lat dodatki: pokrowce na siedzenia, ozdobne gałki zmiany biegów, naklejki, kołpaki czy popularne niegdyś figurki kiwające głową. Dla starszych uczestników były to dobrze znane elementy codzienności, dla młodszych – interesująca lekcja historii motoryzacji.
Wielu właścicieli prezentowanych pojazdów poświęciło sporo czasu w ich renowację. Przywrócenie starego samochodu do stanu fabrycznego wymaga nie tylko odpowiednich części, ale także wiedzy i umiejętności z zakresu mechaniki, blacharstwa i lakiernictwa. Dzięki pracy pasjonatów auta, które jeszcze niedawno mogły uchodzić za niepotrzebny złom, otrzymują drugie życie.
Jednym z głównych punktów imprezy była parada samochodów przez Pałuki i ulice Żnina. Na czele kolumny przejechał sprowadzony zza oceanu oryginalny radiowóz Sherifa, prowadzony przez miejscowego kowboja. Widok klasycznych samochodów na ulicach miasta wzbudzał zainteresowanie mieszkańców i przechodniów.
Po powrocie do Silverado City na uczestników czekały przygotowane przez gospodarzy konkurencje i kolejne atrakcje. Zlot motoryzacyjny połączono bowiem z programem charakterystycznym dla tego westernowego miejsca. Nie zabrakło pokazów jazdy konnej, scenek inspirowanych Dzikim Zachodem oraz prezentacji umiejętności miejscowych kowbojów.
Publiczność mogła zobaczyć między innymi pokaz układania konia, w którym kluczową rolę odgrywa zaufanie między zwierzęciem a opiekunem. Dużym zainteresowaniem cieszyła się również niezwykła przyjaźń kuca i psa.
„Zlot Klasyków i Motoryzacji PRL” pokazał, iż samochody z minionej epoki przez cały czas mają swoich wiernych miłośników. Dla starszych uczestników były okazją do wspomnień, dla młodszych sposobem na poznanie świata, którego nie znają z własnego doświadczenia.
Na zakończenie kierowcy opuszczali Silverado City, żegnając gospodarzy symbolicznymi klaksonami. Kolejne spotkanie na kowbojskim szlaku dobiegło końca, pozostawiając za sobą nie tylko motoryzacyjne wspomnienia, ale również wiele rozmów i spotkań ludzi połączonych wspólną pasją.
Pozdrawiam z kowbojskiego szlaku
Sheriff Cordell
Zbigniew Henciel fot. Zb. Zbigniewa Henciela


1 godzina temu







.jpg)




