Kiedy kultura nie mieści się w muzeum…

polishexpress.au 5 dni temu

Elżbieta Prusaczyk mówi o sobie, iż jest Kaszubką, choć urodziła się niedaleko Gdańska, a dzieciństwo spędzała u babci na Kaszubach. Na Kurpiach znalazła się za sprawą miłości. Dziś od pięciu lat kieruje Stowarzyszeniem Artystów Kurpiowskich i wraz z jego członkami próbuje ocalić od zapomnienia to, co jeszcze niedawno było zwyczajnym życiem: pieczenie chleba, tkanie, wycinanki, pisanki, kierce, plecionkarstwo czy kowalstwo.

Idź do oryginalnego materiału