Kania Gostyń wykorzystała sytuacje w drugiej połowie meczu z Wartą Śrem

2 godzin temu

W sobotę rywalem Kani Gostyń była Warta Śrem. Z tym zespołem beniaminek czwartej ligi w okresie 2025/2026 grał po raz trzeci. W rundzie jesiennej w meczu rozgrywanym w Śremie padł remis 2 : 2. Kania i Warta wiosenne gry o stawkę rozpoczęły pojedynkiem pucharowym. W rozgrywanym w lutym spotkaniu Kania wygrała 3 : 2.

Pierwsza połowa meczu Kania Gostyń – Warta Śrem zaczęła się obiecująco

Pierwsze minuty sobotniego meczu były ciekawe. Groźnie zrobiło się pod bramką Warty, ale gospodarzom nie udało się zdobyć gola. Groźnymi dośrodkowaniami ze stałych fragmentów gry Kacpra Przybylskiego nękali przyjezdni. W kolejnych minutach mecz nie był już tak ciekawy. Goście posiadali optyczną przewagę, ale sytuacji bramkowych brakowało. Dopiero pod koniec pierwszej połowy gospodarze wypracowali sobie okazje na strzelenie gola, ale zabrakło większego zdecydowania w tym sytuacjach.

Kania Gostyń wykorzystała sytuacje w drugiej połowie

Ciekawiej było po zmianie stron. Bez wątpienia miała na to wpływ 60 minuta. Gospodarze wywalczyli rzut wolny. Miejscowi rozegrali go „krótko” i piłka, może trochę przypadkowo, trafiła do Jędrzeja Wosiaka. Napastnik Kani zdobył gola i goście musieli więcej sił zaangażować w atak. To ułatwiło drużynie Grzegorza Wosiaka wyprowadzanie kontr. W 74. minucie było już 2 : 0. Do siatki rywala trafił Jakub Harendarz. W 80. minucie szybki atak dokładnym dograniem przyspieszył Błażej Danielczak. Piłkę dostał Jędrzej Zapłacki, który ustalił wynik na 3 : 0 dla gospodarzy.

- Zaczęliśmy fajnie. Mieliśmy na początku spotkania sytuacje, ale nie udało się choćby oddać strzału, bo ostatnie podanie było niedokładne. Po kwadransie gry, mało ruchu z naszej strony, dużo niedokładności. Może choćby optyczna przewaga Warty, ale bez sytuacji. Największe zagrożenie rywal stwarzał po stałych fragmentach gry. Mieliśmy dwie sytuacje przez końcem pierwszej połowy. Jędrek i Kuba zbyt długo zwlekali z oddaniem strzału. Druga połowa lepsza w naszym wykonaniu. U zawodników jest już większy ubytek sił, ale też wynik determinuje grę zespołu. Zrobiło się na boisku więcej przestrzeni, stąd pojawiały się sytuacje. Druga połowa zdecydowanie dla nas. Warta tylko raz nam zagroziła – podsumował trener Kani Gostyń.

Po sobotnim zwycięstwie Kania Gostyń zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli czwartej ligi.

Damian Krzyżostaniak MVP meczu z Wartą Śrem

Tradycyjnie po meczu domowym Kani Gostyń został wybrany najlepszy zawodnik spotkania. Nagrodę z rąk Krzysztofa Dolińskiego otrzymał Damian Krzyżostaniak.

Kania Gostyń – Warta Śrem 3 : 0 (0 : 0)
1 : 0 – Jędrzej Wosiak (60’)
2 : 0 – Jakub Harendarz (74’)
3 : 0 – Jędrzej Zapłacki (80’)
Kania: Przybylski – Dymarski, Krzyżostaniak, Michalak, Tomaszewski (86’ Stróżyński), Kręgielczak (77’ Snuszka), Danielczak (88’ Sikora), Klabiński, Przybyszewski (86’ Machowski), Wosiak (70’ Jankowiak), Harendarz (77’ Zapłacki)

Idź do oryginalnego materiału