Joanna Agatowska nie sprzeciwia się strategicznemu rozwojowi portu. Domaga się jednak, aby państwo i port uczciwie rozliczyły się ze Świnoujściem za zajęte tereny, utratę dostępu do lasów i plaży oraz przyszłe uciążliwości dla prawobrzeża. Za tę postawę prezydent miasta została pominięta podczas uroczystości organizowanej w granicach Świnoujścia, a przedstawiciele rządu próbowali przypisać jej rolę przeciwniczki inwestycji, której adekwatna budowa może ruszyć dopiero po wyborze wykonawcy planowanym na 2027 rok.