Jakub Długołęcki pokonał 170 kilometrów. Biegł przez ponad 37 godzin

3 tygodni temu

Jakub Długołęcki podjął wyzwanie, na które mało kto by się odważył. Reprezentant klubu KS Przaśnik Przasnysz wystartował w ekstremalnym ultramaratonie „GWIAZDA PÓŁNOCY 160 KM – Gdynia Ultra Way | Summer Race”.

Udowodnił, iż granice ludzkiej wytrzymałości tkwią przede wszystkim w głowie.

Ponad 37 godzin walki z trasą i pogodą

Bieg wystartował w piątek, 26 czerwca o godzinie 10:00.

Na metę Jakub Długołęcki dotarł dopiero po 37 godzinach i 15 minutach – w sobotnią noc.

Licząc czas przygotowań i samej rywalizacji, biegacz spędził bez snu aż 42 godziny.

Choć oficjalny dystans zawodów wynosił 160 kilometrów, zawodnik z Przasnysza ostatecznie pokonał blisko 170 kilometrów.

Wszystko przez trudne warunki nawigacyjne. Chwilowe zgubienie adekwatnego szlaku kosztowało go nadłożenie około 6 dodatkowych kilometrów.

Ekstremalne statystyki biegu

Warunki, w jakich rozgrywano tegoroczną edycję Gdynia Ultra Way, były wręcz ekstremalne.

Poza afrykańskim upałem, zawodnicy musieli zmierzyć się z wymagającym, technicznym profilem trasy. Wyczerpujący bilans startu Jakuba Długołęckiego zamyka się w następujących liczbach:

  • Dystans: blisko 170 km
  • Przewyższenia: 3770 metrów (Suma podejść i zbiegów)
  • Czas na trasie: 37 godzin i 15 minut
  • Wydatek energetyczny: ponad 17 tysięcy spalonych kalorii

Test charakteru, wytrzymałości i siły woli

Mordercze tempo i tropikalna aura sprawiły, iż tym razem nie udało się zmieścić w oficjalnym limicie czasu przewidzianym przez organizatorów.

– Samo ukończenie tej trasy, w ekstremalnym upale i z ponad 3770 metrami przewyższeń, zasługuje na ogromny szacunek – komentuje klub KS Przaśnik Przasnysz.

– Jesteśmy dumni, iż Kuba reprezentował barwy KS Przaśnik Przasnysz na jednej z najbardziej wymagających tras ultramaratońskich w Polsce. Takie wyzwania pokazują, iż granice często istnieją tylko w naszej głowie – przekazuje klub.

ren

Idź do oryginalnego materiału