Jak nie możesz wygrać za trzy wygraj za dwa

slowopodlasia.pl 3 godzin temu
AZS AWF Biała Podlaska – Nielba Wągrowiec 29:29 (15:14) k. 9:8AZS AWF: Kwiatkowski, Solnica, Adamiuk – Antoniak 7, Tarasiuk 7, Szendzielorz 6, Petlak 4, Lewandowski 2, Burzyński 1, Chepyha 1, Grzenkowicz 1, Andrzejewski, Błaszczak, Reszczyński, Trela. Kary: 8 min (Antoniak, Burzyński, Błaszczak, Reszczyńśki po 2). Nielba: Burzawa, Kwasiborski, Syga – Kapela 7, Sondej 7, Gierak 6, Kędzierski 3, Burtan 2, Kelm 2, Mandela 2, Gąsiorek, Liske, Zielonka. Kary: 12 min (Kędzierski i Liske po 4, Sondej i Gierak po 2) Naprzeciw siebie w piątkowi wieczór w hali przy ulicy Marusarza stanęli sąsiedzi z ligowej tabeli. AZS AWF Biała Podlaska grał osłabiony brakiem leczącego uraz z przed tygodnia Franciszka Wierzbickiego. PO długiej przerwie w składzie pojawił się Bartosz Andrzejewski. Początek pierwszej połowy zdecydowanie nie wyszedł naszym szczypiornistom. Grali niemrawo w obronie. W ataku albo gubili piłki, albo byli nieskuteczni w stuprocentowych pozycjach. Stąd w 8. minucie goście prowadzili 5:1. Po woli białczanie wracali do gry jaką prezentowali w ostatnich czterech wygranych meczach. Obrona się zacieśniła, piłki zaczął odbijać Jakub Solnica. Bramkę za bramką rzucał Jakub Tarasiuk. Wobec tego w 21. minucie AZS wyszedł po bramce z karnego Dominika Antoniaka na pierwsze prowadzenie 21:20. Niestety w końcówce pierwszej połowy zamiast powiększyć przewagę, białczanie razili nieskuteczności na trzy rzuty Serhiej Chepyha zaliczył trzy pudła. Bartosz Lewandowski zmarnował setkę. Na niespełna trzydzieści sekund przed końcem pierwszej połowy trener Łukasz Kandora wziął czas i przy wyniku 15:14 nakazał swoim zawodnikom zagrać akcję do końca czasu gry. Niestety Andrzejewski wyrwał się wcześniej, nie pokonał bramkarza i jeszcze goście mieli piłkę na remis. Na szczęście zgubili ją w ataku. Druga połowa zaczęła się dobrze dla gospodarzy. gwałtownie odskoczyli na 18:14, ale po chwili goście zniwelowali tą przewagę. Gra się wyrównała, ale to AZS utrzymywał przewagę. Bardzo skutecznie w tym okresie zagrał Daniel Szendzielorz. Niestety doznał urazu dłoni i już nie był wstanie razić rywali pewnymi rzutami. Pozostali akademicy nie grzeszyli skutecznością, stąd mimo dobrej postawy AZS w obronie w 56. minucie goście doprowadzili do remisu. W ostatniej minucie działo się bardzo wiele. Bramkę na remis z karnego zdobył Oskar Sondej. Na prowadzenie AZS 29:28 wyprowadził bramką również z rzutu karnego Antoniak. Sondej po raz kolejny dorowadził do remisu, tym razem rzutem z akcji. Dawid Petlak popełnił faul w ataku i Nielbą stanęła przed szansą wyjścia na prowadzenie i wygrania meczu. Zrzut Łukasza Gieraka minął światło bramki. Trener AZS wziął czas, a do końca meczu pozostało piętnaście sekund. Niestety rzut Antoniaka zablokowali obrońcy i o zwycięscy tego meczu musiały zadecydować rzuty karne. W drugiej kolejce Mateusz Grzenkowicz trafił w poprzeczkę, po chwili Solnica obronił rzut Sondeja. O wygranej AZS zadecydowała dziesiąta seria w której najpierw Łukasz Adamiuk obronił rzut Kordiana Kędzierskiego, a po chwili Lewandowski pokonując bramkarza rywali dał dwa punkty białczanom. Nasz AZS od pięciu spotkań nie doznał goryczy porażki. Za tydzień Wielkanoc i piłkarze manualnie mają wolne. Kolejny mecz AZS 11 kwietnia w Wrocławiu ze Śląskiem. Łukasz Gierak, zawodnik Nielby Wągrowiec- Ja bym chciał zawsze wygrywać. Ale patrząc z przebiegu meczu i biorąc pod uwagę, iż cały dzień spędziliśmy w autokarze jadąc na ten mecz to myślę, iż możemy być zadowoleni. AZS większość drugiej połowy prowadził, a my doskoczyliśmy w końcówce. Nie wiem czy wygrana po karnych AZS to sprawiedliwy wynik, ale zawsze lepiej wywalczyć jeden punkt niż zero. Musimy myśleć o kolejnych meczach. Patrzymy w górę tabeli i skupiamy się na tym by zająć jak najwyższe miejsce w lidze. Jakub Solnica, bramkarz AZS AWF Biała Podlaska- Cieszę, iż dziś dobrze broniłem i dołożyłem swoją „cegiełkę” do wygranej. To chyba mój pierwszy taki mecz w Białej w którym się wykazałem dobrą postawą między słupkami. Mieliśmy pod koniec drugiej połowy lekki przestój w rzucaniu bramek. Na szczęście udało się zdobyć chociaż dwa. Teraz Święta, dom, rodzina. Czas na odpoczynek, ale za chwilę wracamy by jeszcze w tej lidze ograć paru rywali. Daniel Szendzielorz, rozgrywający AZS AWF Biała Podlaska- Niestety zwichnąłem kciuk i trzeba było nastawić. Potem ciężko mi było uchwycić piłkę w rękę, ale po Świętach wszystko z ręką powinno być dobrze. Cieszą nas dwa punkty, niestety jest niedosyt, iż nie ma trzech. Nie graliśmy zgodnie z założeniami przedmeczowymi. Koło miało być odcięte od podań i poczynania Gieraka ograniczone. My chyba nie zrealizowaliśmy tych założeń i stąd kłopoty z wygraniem za trzy punkty. Są punkty dwa i trzeba się cieszyć. Łukasz Kandora, trener AZS AWF Biała Podlaska- Z przebiegu meczu jestem bardzo zadowolony z tych dwóch punktów. Dziś nie był nasz dzień, szło nam jak po grudzie. Tym bardziej cieszy, iż nie przegraliśmy. Dzisiaj dużo złego zrobił nam Gierak i Kapela, ale dwa punkty są nasze, więc trzeba się cieszyć. Dziś był takie dzień, iż chłopaki robili na boisku odwrotnie do moich zaleceń. Takie mecze się zdarzają. To nie ich zła wola, nieposłuszeństwo. Gra się tak jak przeciwnik pozwala. Jedyne o co mogę mieć pretensję do skuteczność. Za dużo przestrzeliliśmy stuprocentowych sytuacji. Tym bardziej bardzo mnie cieszy, iż mamy dwa punkt a nie jeden czy zero po stronie zysków.
Idź do oryginalnego materiału