Ostatnie tygodnie dla zespołu Adriana Siemieńca to wyjątkowo intensywny czas. Jagiellonia godziła walkę na krajowym podwórku z udanymi eliminacjami europejskich pucharów, gdzie wywalczyła pewny awans do fazy ligowej Ligi Europy. W lidze Białostoczanie prezentują się jednak nieco w kratkę. Efektowne wyjazdowe zwycięstwo 5:2 nad Rakowem Częstochowa osłodziło kibicom wcześniejszą domową wpadkę z Widzewem Łódź (0:2), ale w miniony czwartek nadeszło kolejne niepowodzenie.
W zaległym meczu 5. kolejki Jagiellonia uległa w Poznaniu Lechowi 1:2. Choć wyrównujące trafienie zaliczył Yuki Kobayashi, decydujący cios gospodarze zadali w samej końcówce. Po 5 rozegranych spotkaniach Duma Podlasia ma na koncie 9 punktów i melduje się w czołówce tabeli, posiadając wciąż zaległe mecze. Powrót na własny stadion przy ul. Słonecznej to dla żółto-czerwonych ogromny atut – od początku poprzedniego sezonu białostoczanie zdobywa

3 dni temu










![Chicago Fire - Inter Miami. O której gra Lewandowski? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000N9K3FRB73U0HE-C461.jpg)




