Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn byli o krok od zakończenia rywalizacji o 5. miejsce w PlusLidze. Mimo prowadzenia 2:0 w wyjazdowym meczu z PGE GiEK Skrą Bełchatów, akademicy musieli uznać wyższość rywali po dramatycznym tie-breaku. O losach piątej lokaty na koniec sezonu zadecyduje trzecie starcie, które odbędzie się już w poniedziałek w olsztyńskiej Uranii.
Po pierwszym meczu w Olsztynie, wygranym przez gospodarzy 3:2, podopieczni Daniela Plińskiego pojechali do Bełchatowa z jasnym celem: wygrać i postawić kropkę nad „i”. Początek spotkania zdawał się potwierdzać doskonałą dyspozycję ekipy z Warmii i Mazur.
Dominacja Olsztyna na starcie
Olsztynianie weszli w mecz z ogromną energią. Dzięki świetnej grze Pawła Halaby i asom serwisowym Majchrzaka, goście gwałtownie zbudowali przewagę w pierwszej partii (12:8), którą pewnie dowieźli do końca, zwyciężając 25:22. Druga odsłona to jeszcze większa dominacja akademików. Skuteczne bloki Johannesa Tille i ataki Jana Hadravy sprawiły, iż przewaga Indykpolu urosła do siedmiu punktów (17:10). Set zakończył się wynikiem 25:20 i wydawało się, iż sezon dla olsztynian zakończy się w trzech krótkich setach.
Powrót Skry i dreszczowiec w końcówce
Od trzeciej partii obraz gry uległ zmianie. Bełchatowianie, prowadzeni przez Krzysztofa Stelmacha, zaczęli grać znacznie lepiej w defensywie i skutecznie kontratakowali. Mimo licznych zmian w składzie dokonywanych przez trenera Plińskiego, to gospodarze wygrali 25:18, przedłużając nadzieje swoich kibiców.
Najwięcej emocji dostarczył czwarty set. Choć po akcji Pawła Cieślika Indykpol prowadził już 19:16 i był blisko końcowego triumfu, Skra zdołała odrobić straty w samej końcówce, wygrywając 25:23 i doprowadzając do tie-breaka.
W decydującym secie wojnę nerwów lepiej wytrzymali gospodarze. najważniejsze okazały się asy serwisowe Chitigoia. Choć na tablicy wyników widniał jeszcze remis 10:10, ostatnie akcje należały do bełchatowian, którzy wygrali 15:11 i cały mecz 3:2.
Halaba: „Złość musimy zostawić za sobą”
Po meczu zawodnicy z Olsztyna nie kryli rozczarowania, ale i bojowego nastawienia przed decydującym starciem.
– Złość musimy jak najszybciej zostawić za sobą. O wyniku przesądziły indywidualne akcje. Wierzę jednak, iż w kolejnym meczu to my zakończymy spotkanie mocnym akcentem. Postaramy się wynagrodzić to naszym kibicom i zakończyć sezon w świetnym stylu u siebie, w domu – zapowiedział Paweł Halaba.
Wielki finał w Uranii
W rywalizacji do dwóch zwycięstw mamy w tej chwili remis 1:1. To oznacza, iż przed nami ostatni, decydujący akcent sezonu.
Trzecie starcie o 5. miejsce odbędzie się w poniedziałek (21 kwietnia) w Hali Urania. Początek spotkania o godzinie 17:30. Bilety na to wydarzenie będą dostępne niedługo na stronie bilety.indykpolazs.pl. Gorący doping własnej publiczności ma być siódmym zawodnikiem akademików w walce o zwycięskie zakończenie rozgrywek.
źródło: mat.prasowe

4 godzin temu

![Niedosyt Stali, zastrzeżenia Sparty [KOMENTARZE]](https://zachod.pl/wp-content/uploads/2026/04/4e59d3b6b2ebf47046142385eb61e5c1_xl.jpg)












