Piłkarze ręczni Industrii Kielce w pierwszym meczu półfinałowym Orlen Superligi zmierzą się w niedzielę (3 maja) na wyjeździe z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski. Spotkanie w hali przy ul. Kowalczyka rozpocznie się o godz. 20.30. Rewanż w piątek (8 maja) w Hali Legionów. Drużyna lepsza w dwumeczu zagra w wielkim finale o mistrzostwo Polski.
Dla trenera Kielczan Krzysztofa Lijewskiego to sentymentalna podróż, bo Ostrów Wielkopolski to jego rodzinne miasto, a Ostrovia to klub, w którym stawiał pierwsze kroki jako zawodnik.
– Nie jadę tam w celach rekreacyjnych, ale z pewną misją do wykonania. W założeniach plan jest prosty, ale będzie trudny w wykonaniu. Chcemy zagrać dobry mecz i wygrać jak najwyższą różnicą bramek, żeby w rewanżu móc wszystko kontrolować. Z roku na rok Ostrovia jest coraz lepszą drużyną – powiedział Krzysztof Lijewski.
Zespół z Wielkopolski to aktualny brązowy medalista, a w tym sezonie zasadniczym zajął trzecie miejsce. W spotkaniach ćwierćfinałowych poradził sobie z MMTS Kwidzyn zwyciężając na wyjeździe 31:23 i dość niespodziewanie przegrywając na własnym parkiecie 27:33.
– W pierwszym meczu Ostrovia zagrała bardzo dobre zawody, szczególnie w drugiej części. Rzucili kilka goli z rzędu. W tym okresie zagrało u nich wszystko, bo bronił bramkarz, były kontrataki, a do tego atak pozycyjny, który doprowadzał do sytuacji sam na sam. Odnieśli zasłużone, wysokie zwycięstwo. Nikt nie spodziewał się, iż aż tak wysokie. W drugim spotkaniu wyglądało to zupełnie inaczej. Widać było większą determinację drużyny z Kwidzyna. Oni byli cały czas na prowadzeniu. Byli bliscy, ale znów przekonaliśmy się, co to znaczy dobry bramkarz – wyjaśniał Krzysztof Lijewski.
W ciepłych słowach o rywalach z Wielkopolski mówi rozgrywający Industrii Szymon Sićko.
– Ostrovia kolejny sezon jest w najlepszej czwórce Superligi. Na każdej pozycji jest tam dwóch, trzech solidnych zawodników. Nasz poprzedni mecz z nimi na początku był ciężki, do ostatnich minut walczyliśmy o korzystny wynik – przyznaje reprezentant Polski.
Industria w ćwierćfinale nie dała szans MKS Kalisz zwyciężająca na wyjeździe 37:21, a w Hali Legionów 40:24.
W sezonie zasadniczym Kielczanie dwukrotnie dość pewnie ograli Ostrovię: w listopadzie w Ostrów Arenie 38:24, a w marcu przed własną publicznością 37:30.
Krzysztof Lijewski jest w komfortowej sytuacji – wszyscy jego podopieczni są w pełni sił i gotowi do gry.
W drugiej parze półfinałowej Orlen Wisła Płock zmierzy się z Wybrzeżem Gdańsk.



2 godzin temu



![Bieg dla Flagi 2026 w Parku Śląskim za nami. Setki uczestników na trasie [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-05/tn_IMG_8061.jpg)






