Tegoroczne Święta Wielkanocne upłyną pod znakiem niskich temperatur i dużej wilgotności. Z najnowszych prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, iż zamiast wiosennego ciepła, czeka nas przeszywający chłód, a w wielu regionach Polski, w tym na Mazowszu i w Wielkopolsce, mogą pojawić się choćby opady śniegu

Fot. Pixabay
Wielkanoc pod znakiem ujemnej anomalii
Z modeli numerycznych opracowanych przez IMGW wynika, iż okres od 30 marca do 5 kwietnia będzie znacznie chłodniejszy niż wskazuje na to średnia z lat 1991–2020. Średnia temperatura powietrza w całym kraju wyniesie około 4 stopnie Celsjusza. Choć w najcieplejszych momentach dnia termometry wskażą 8 stopni, to nocami czekają nas regularne przymrozki.
Najtrudniejsze warunki prognozowane są w pasie od Małopolski, przez województwo mazowieckie i wielkopolskie, aż po północną część kraju. W tych regionach w nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek oraz z Wielkiego Piątku na Wielką Sobotę minimalna temperatura spadnie do -2 stopni Celsjusza.
Deszcz, śnieg i krótkie przejaśnienie
Synoptycy zapowiadają bardzo wilgotny tydzień świąteczny. Na zachodzie Polski suma opadów może być choćby dwukrotnie wyższa od normy wieloletniej, osiągając lokalnie 15 litrów wody na metr kwadratowy. Piotr Szuster z Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju IMGW-PIB wskazuje, iż najbardziej deszczowe będą Wielki Piątek, Niedziela Wielkanocna oraz Poniedziałek Wielkanocny.
W województwach o najniższej temperaturze deszcz będzie przechodził w opady śniegu. Jedynym dniem, w którym możemy liczyć na chwilowe rozpogodzenia i brak opadów, będzie Wielka Sobota. Kolejny tydzień (6–12 kwietnia) również ma być chłodniejszy niż zazwyczaj, choć anomalia temperatury nie będzie już tak dotkliwa jak w same święta.

2 godzin temu










