Pół miliarda za halę bez finansowania
Sprawa budowy hali widowiskowo-sportowej w Białymstoku przypomina niekończącą się telenowelę. Inwestycja, która od dwóch dekad pozostaje jedną z głównych obietnic prezydenta Tadeusza Truskolaskiego powtarzaną w każdej kolejnej kampanii, doczekała się kolejnego zwrotu akcji. Po wielu miesiącach poślizgów i sporów formalnych wreszcie otwarto oferty w przetargu na jej realizację. Zamiast ulgi pojawiły się jednak powody do sporych obaw. Ceny zwalają z nóg, a w miejskiej kasie (długi Białegostoku przekroczyły już wyraźnie miliard złotych) brakuje pieniędzy. Tylko naiwni wierzą, iż prezydent, który tnie dotacje na projekty sportowe i kulturalne dla organizacji pozarządowych o kilkaset tysięcy znajdzie kilkaset milionów na halę.
Miliardowe długi i kosmiczne wyceny
Do przetargu przystąpiły trzy podmioty. Najniższą cenę zaoferował M

7 godzin temu










![Sceny w meczu Ekstraklasy. VAR uratował Lecha [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a6518b57b0fe6_07084930.jpg)




