Ten kto odchodzi ze stanowiska wie dlaczego, ten kto przychodzi dopiero się dowie i przekona – na własnej skórze, co go czeka. Tak to z tym dyrektorowaniem jest. Stara prawda.
Przykład… Ostatnie zmiany kadry kierowniczej w janowskim szpitalu, kiedy to 22 października 2026 roku – po rezygnacji Renaty Ciupak z funkcji dyrektora szpitala, Zarząd Powiatu – na czele z Arturem Pizoniem – Starostą Janowskim, powierzył pełnienie obowiązków dyrektora szpitala Grzegorzowi Pyrzynie – dotychczasowemu Kierownikowi janowskiego Oddziału Zespołów Lubelskich Parków Krajobrazowych.
Szpital. Jeden dyrektor, dwoje zastępców
Teraz – jak mówią w szpitalu, „dyrektorów jest trzech” (tak, jak w szpitalu w Nisku).
Główny – Grzegorz Pyrzyna i dwie osoby pełniące obowiązki Zastępcy Dyrektora.
Jednym p.o. zastępcy dyrektora jest lekarz Piotr Sikorski ds. lecznictwa, który na tym stanowisku pracuje od 2025 roku (jednocześnie, pracuje na oddziale intensywnej terapii i anestezjologii jako lekarz i kierownik oddziału).
Drugim, świeżo powołana Renata Ciupak ds. ekonomicznych szpitala. Pani Dyrektor będzie finansowana z budżetu Powiatu Janowskiego. Obowiązki p.o. Wicedyrektora szpitala będzie pełnić do końca czerwca 2027 roku, bo to właśnie wtedy kończy się jej 6-letni kontrakt dyrektorski. Przypomnijmy… Renata Ciupak na p.o. dyrektora szpitala została powołana przez Zarząd Powiatu w 2017 roku. W 2021 roku wygrała konkurs na dyrektora szpitala. Na szefa medycznej placówki została powołana uchwałą Zarządu Powiatu pod przewodnictwem Starosty Artura Pizonia, który funkcję starosty sprawuje drugą kadencję. To tyle, tytułem wyjaśnień.
Roszady w Radzie Powiatu
Trzeba powiedzieć, iż Pyrzyna wszystko postawił na jedną kartę. Poświęcił dużo. Spokojną posadę w Parkach Krajobrazowych. Stracił stanowisko Przewodniczącego Rady Powiatu i mandat radnego. Teraz, jego miejsce w Radzie Powiatu zastąpi ktoś z Komitetu Prawa i Sprawiedliwości z Okręgu nr 4 Modliborzyce – Potok Wielki. A z tego ugrupowania i Okręgu do Rady Powiatu w 2024 roku startowało sześcioro kandydatów.
Do Rady Powiatu dostało się trzech panów: Grzegorz Pyrzyna, Michał Komacki i Andrzej Ciupak. Trzy panie: Aneta Machulak, Monika Hapak – Bielecka i Monika Drzazga uzyskały mniejszą ilość głosów. Teraz, jedna z nich wejdzie do Rady Powiatu, niebawem dowiemy się która.
Kolejne pytanie… Kto zastąpi Grzegorza Pyrzynę na stanowisku Przewodniczącego Rady. Czy będzie to ktoś, kogo radni pisowscy, którzy trzymają władzę w powiecie, zechcą awansować, czy też może zjednać.
Będzie też nowy dyrektor miejscowych Parków Krajobrazowych.
Misji ratowania szpitala podejmuje się Grzegorz Pyrzyna
Nad szpitalem wiszą czarne chmury. Strata rośnie z dnia na dzień, zadłużenie coraz większe, brak płynności finansowej. Nikt nie mówi o łączeniu szpitali…
I jest dwudziesty drugi października, kiedy to Grzegorz Pyrzyna oficjalnie podejmuje się misji ratowania szpitala… Kiedy dostaje stosowny papier do pełnienia funkcji szefa szpitala na posiedzeniu Zarządu Powiatu… Kiedy na szpitalne „podwoje” wprowadza nowego dyrektora – w obecności poprzedniego, Członków Zarządu i pracowników szpitalnej administracji – Starosta Pizoń.
Twarze dyrektorów i Członków Zarządu entuzjastyczne, twarze pracowników administracji – poważne. Nie ma lekarzy i pielęgniarek.
W szpitalu na korytarzu są mowy i rozmowy, wreszcie nowy Dyrektor „sadowi się” na fotelu dyrektora w swoim gabinecie. Uśmiechnięty, zadowolony, obfotografowany. Zaczyna pracę na nowym stanowisku, tuż obok pokoju pani Wicedyrektor i pozostałych pracowników administracji. Wszystko i wszystkich będzie miał „pod ręką”. A znając jego dociekliwość, będzie drążył, sprawdzał, pytał i dochodził, czy czasami nie uciekają pieniądze, a jeżeli tak to gdzie. Przyjrzy się pracy wszystkich pionów, o czym mówi otwarcie. Zweryfikuje kontrakty z dostawcami, grafiki dyżurów, godziny pracy, stawki i umowy, a będzie się posiłkował tegorocznym planem naprawczym i dawnym, z czasów, kiedy był Starostą Janowskim.
Dyrektor ma doświadczenie w pracy zarządczej i samorządowej
Nowy Dyrektor ma doświadczenie w pracy zarządczej i samorządowej. Uważa, iż zna arkana pracy w szpitalu, bo przecież był starostą i przez długie lata radnym powiatowym.- – Skutecznie wprowadził plan naprawczy szpitala w latach 2015- 2018 – zaznacza Starosta.
Nowy dyrektor jest dobrej myśli, ma plany i liczy na dobrą współpracę z Zarządem Powiatu, a więc i na wsparcie finansowe szpitala, które idzie na szpital w milionach zł (ponad 20 mln zł w ciągu ostatnich kilku lat). I ludzie też w niego wierzą. Pełno facebookowych gratulacji, telefon prawdopodobnie nie milknie. Jedni gratulują z serca, drudzy – bo tak wypada, a inni dlatego, iż może się „przyda”. Takie życie.
A i Członkowie Zarządu też ufają, iż mu się uda. Są zadowoleni…
Jeśli ktoś zna Pyrzynę, to wie, iż jest konkretny, ambitny i iż miewa „krótki lont”. Że nie odpuszcza, lubi wyzwania i adrenalinę, której w szpitalu mu na pewno nie zabraknie.
Jeśli mu się uda, to zostanie niekwestionowanym liderem – politycznym i samorządowym też. I w powiecie i województwie. Do tego czasu, droga – póki co, daleka.
A iż będzie chciał wyprowadzić szpital na prostą to będzie działał zdecydowanie. Pyrzyna znany jest ze śmiałych decyzji i rozwiązań.
Zarządzanie szpitalem łatwe nie jest
A zarządzanie szpitalem, w którym pracuje kilkaset osób, proste nie jest. Gąszcz przepisów, presja czasowa i finansowa, odpowiedzialność i praca 24 godziny na dobę. Niezależność lekarzy, związki zawodowe. Zróżnicowane potrzeby, rozmaite oczekiwania, nieraz – konflikt interesów. Chroniczne niedofinansowanie, długi, koszty, limity, pacjenci, kontrole, awarie sprzętu, dyscyplina finansowa, procesy sądowe…
I Grzegorz Pyrzyna, który wierzy, iż szpital jest do uratowania, choć na jakikolwiek kredyt nie ma co liczyć, bo żaden bank go nie przyzna. A dobrze nie jest. Plan naprawczy mówi o optymalizacji kosztów osobowych i o „przeprofilowaniu” tego i owego, bo wszystkiego „w obecnym stanie utrzymać się nie da”. Czekają go trudne decyzje…
Sesja była długa, gorąca, nie sposób jej całej opisać
Zmiany, mające przynieść szpitalowi 3,5 mln zł oszczędności w ciągu trzech lat zaczęły się od wyprowadzenia pracujących w szpitalu sprzątaczek i salowych do firmy zewnętrznej.
Decyzję w tej sprawie podjęła ówczesna dyrektor szpitala Renata Ciupak za wiedzą i zgodą Zarządu Powiatu.
Opór pracowników był ogromny. Był sprzeciw, bo szpital oznacza stabilizację pracy i wyższe zarobki, a firma zewnętrzna – niekoniecznie, ale nic nie wskórano. Kilkadziesiąt osób trafiło do pracy do firmy włoskiej, która wygrała konkurs na usługi sprzątające w janowskim szpitalu. Niektóre z pań przeszły na emeryturę, a niektóre – z racji obniżenia wynagrodzenia przez nowego pracodawcę, poszły do sądu szukać sprawiedliwości. Wicestarosta Zenon Zyśko cały czas podkreśla, iż panie pracy nie straciły, zmienił się im jedynie pracodawca. Teraz, panie zapowiedziały, iż będą uczestniczyć w każdej sesji powiatowej. W ostatniej też uczestniczyły… Dwie.
A dyskusja na temat finansów i przyszłości szpitala była bardzo długa, gorąca i nie sposób jej w całości opisać. adekwatnie, to utworzyły się dwa „obozy”. Nierówne ilościowo, ale dwa. Z jednej strony – z głosem krytycznym – radny Bartosz Piech, którego wspierały panie ze szpitala. Z drugiej – Członkowie Zarządu Powiatu i Maria Ciupak – Wiceprzewodnicząca Rady Powiatu.
Szpital na skraju bankructwa
Sytuację finansową szpitala omówiła Dorota Gnat-Puchala – główna księgowa szpitala. Dobrych wieści nie miała. Szpital jest na granicy bankructwa.
O tym, iż setki szpitali powiatowych w Polsce jest na skraju wydolności finansowej informował – podpierając się stanowiskami Związku Powiatów Polskich, których jest członkiem – Starosta Pizoń. Mówił o tym, iż „wycena świadczeń przez NFZ nie pokrywa realnych kosztów leczenia, iż płace pochłaniają prawie 90 procent przychodów szpitala, iż trudna sytuacja szpitala nie wynika z błędów w zarządzaniu na szczeblu lokalnym, a z wadliwych rozwiązań systemowych, odgórnych, rządowych”.
Przekonywał, ale druga strona gwałtownie odchodziła od spraw krajowych na rzecz lokalnych. Szpitalnych.
A to ponownego zatrudnienia salowych w którymś oddziale, a to zapowiadanej likwidacji oddziału ginekologicznego, a to redukcji etatów i oszczędności z tego tytułu. A Piech w sytuacji szpitala jest mocno zorientowany, bywa, iż ma wiedzę z pierwszej ręki. Zadaje niewygodne pytania, ale – co zarzuca mu druga strona – „nie proponuje konkretnych rozwiązań, które poprawiłyby trudną sytuację szpitala”. „Prawicowa” strona wytyka mu, iż „zbija w ten sposób kapitał polityczny” (i iż to „jego formacja współrządzi dzisiaj w kraju”). I – być może tak jest, bo jedno drugiego nie wyklucza.
A ten wątek restrukturyzacji szpitala podnoszony jest coraz głośniej i coraz częściej. Chodzi m.in. o „przerost zatrudnienia”, o czym była mowa również na niejawnym posiedzeniu komisji powiatowych… Niejawnym. Podobno, „na prośbę audytora”, która ma „oparcie w przepisach prawnych”.
Każdego dnia, strata szpitala rośnie o jakieś 50 tys. zł
I choć posiedzenie komisji było zamknięte, to można domniemywać, co znalazło się w programie naprawczym. A no to, co w przypadku każdego zadłużonego szpitala… Zapewne, struktura zadłużenia, a więc zobowiązania wymagalne, czyli „przeterminowane” długi, z czym się wiążą odsetki karne i koszty obsługi długu… Być może, „przepłacone” umowy, „anomalie” płacowe, sprawy kadrowe… I jeszcze, „piony” i oddziały, które największych strat „doznały”.
A sytuacja szpitala dobra nie jest. Każdego dnia, strata szpitala rośnie o jakieś 50 tys. zł, jak policzył Sławomir Dworak. Każdego dnia… Pięćdziesiąt tys. zł dziennie, to będzie jakieś półtora mln zł miesięcznie.
A pobory pracowników szpitala – na skutek ustawowych podwyżek, wzrosły o 418 tys. zł miesięcznie, o czym mówiła na sesji ówczesna Dyrektor szpitala – Renata Ciupak.
A atmosfera w szpitalu jest toksyczna…
Do tego dochodzi – choć audyt tego nie stwierdził, ciągłe szukanie oszczędności na bieżącym utrzymaniu jednostek i urzędu. I tak przez lata… A powiatowe pieniądze nie mogą iść na wynagrodzenia pracowników szpitala… Nie taka jest samorządu rola. Pieniądze na szpitalne wynagrodzenia są w Narodowym Funduszu Zdrowia. Powiat może niwelować stratę, przekazywać kasę na szpitalne inwestycje, ale nie może finansować wynagrodzeń pracowników szpitala. Tyle w tym temacie.
I jeszcze, dwa słowa. Budżet powiatu się „rozjeżdża”, a trzeba go spiąć… Spiąć i uniknąć przekroczenia wskaźników zadłużenia. A kieszeń się kurczy… Robi się coraz bardziej nieciekawie… I przyjdzie wybierać…
O restrukturyzacji szpitala na konferencji prasowej
Rach -ciach i jest nowy dyrektor szpitala. Rach – ciach i jest nowy wicedyrektor szpitala ds. ekonomicznych. Rach – ciach i jest konferencja prasowa Starosty Pizonia i Dyrektora Pyrzyny.
Dynamiczna akcja, scenariusz „antykryzysowy” opracowany, nic tylko wcielać w życie. Wcielać, ale najpierw „sprzedać” go w mediach. Uciąć domysły, ubiec spekulacje, długiem szpitala uzasadnić cięcia kosztów, za którymi pójdą zwolnienia. Mowa o 60 osobach, które – jak uzasadnia Dyrektor, są w wieku emerytalnym lub – jako emeryci, w szpitalu sobie dorabiają. Przekaz transparentny (chodzi m.in. o opinię społeczną), a postępowanie… mocno radykalne, które ma na celu spowolnić stratę szpitala. I żeby nie było, iż panowie nie podali konkretnych rozwiązań. Podali, i owszem, a bazowali na programie naprawczym, opracowanym przez firmę audytorską.
Sama konferencja – obojętnie, kto ją tam technicznie zorganizował, była niczym z telewizji… Tło szpitalnego budynku wskazywało charakter wystąpienia, które w kilku „odsłonach” na powiatowym facebooku zostało zamieszczone. Panowie wypowiadali się na zmianę, ramię w ramię, niczym rasowi politycy. Gdy jeden mówił, drugi potakiwał. I tak na zmianę.
Zdaniem Dyrektora, „docelowe zmniejszenie zatrudnienia o około 60 etatów w perspektywie dwóch lat zbilansuje sytuację szpitala w 60-, 70 procentach (jeśli emeryci odejdą, będą przesunięcia wewnątrzzakładowe”).
Podwyżek w szpitalu i dodatkowego zatrudniania nie będzie – zapowiada Dyrektor
– W połowie października – mówił Starosta – Zarząd Powiatu przyjął program naprawczy, który spowoduje, iż szpital będzie mógł przez cały czas funkcjonować. Został powołany dyrektor szpitala Grzegorz Pyrzyna, ale – żeby była zachowana ciągłość działania, Renata Ciupak – dotychczasowy dyrektor będzie pełnić funkcję wicedyrektora szpitala ds. ekonomicznych. Żeby odciążyć szpital, pieniądze na jej wynagrodzenie będą zabezpieczone w budżecie powiatu – oświadczył.
Dalej, mówił o olbrzymim wyzwaniu dla dyrektora. – Aby szpital mógł funkcjonować, musi przejść olbrzymią zmianę w funkcjonowaniu i swej strukturze – tłumaczył.
– Szpital ma dzisiaj skrajnie trudną sytuację finansową – informował Pyrzyna. – W ‘24 roku strata szpitala wynosiła 3,5 mln zł, w ‘25 – 7,5 mln, a na koniec września br. – 13,5 mln zł. Szacuje się, iż do końca roku strata może sięgnąć choćby 18 mln zł. Obecnie, zadłużenie szpitala wynosi 50 mln zł (w tym, zobowiązania wymagalne – przeterminowane, wynoszą około 7 mln zł) – wyjaśniał.
– Podejmę wszelkie działania, aby stratę – w perspektywie 3 lat, zbilansować. Pracujemy nad przeorganizowaniem oddziału ginekologicznego. Na „warsztat” weźmiemy wszystkie oddziały i poradnie. Sprawdzimy dokładnie, ile osób tam ma być docelowo zatrudnionych, aby w horyzoncie czasowym pokazać efekt finansowy. Nie chcemy przeprowadzać reorganizacji szpitala kosztem jednej grupy zawodowej – myślę, iż wszystkim zależy na tym, by zakład pracy utrzymać.
Na koniec, wyraził nadzieję, iż „co niektórzy odstąpią od żądań finansowych, ponieważ dzisiaj nie stać szpitala na jakiekolwiek podwyżki czy dodatkowe zatrudnienia”.
– Musimy się obracać w grupie ludzi, którzy tu pracują i chcą pracować. jeżeli emeryci odejdą, będą wewnętrzne przesunięcia z oddziału na oddział – zapowiada Dyrektor.
Będzie „się działo”…
Alina Boś; foto: powiatjanowski.pl

1 godzina temu






![Epidemia naszych czasów. Jak systemowo walczyć z otyłością? [GALERIA ZDJĘĆ]](https://pliki.rynekzdrowia.pl/i/24/96/28/249628_r0_940.jpg)





