Gostyńscy biegacze na parkrunie przekroczyli "pięćsetkę". Wyjątkowe spotkanie biegaczy w podgostyńskim lesie - z tortem i szampanem

2 godzin temu

Koordynatorkami cosobotnich marszów, biegów i spacerów w ramach Parkrun Gostyń są Honorata Grzemska i Maria Nowak.

- Przypuszczam, iż tych spotkań byłoby więcej, gdyby nie pandemia – zaznacza Maria Nowak.

W grupie mieszkańców, którzy w sobotnie przedpołudnie, na leśnej trasie, „ładują baterie” na weekend i cały rok. Z parkrunem w Gostyniu są związani „od początku”. Należą do nich Włodzimierz Ryglowski, Dariusz Dzikowski, Michał Urbaniak, Katarzyna Gendera, a także Piotr i Jolanta Przybył.

- Byli obecni na pierwszym biegu i pojawiają się do dzisiaj – zaznacza współkoordynatorka gostyńskiego biegu
Natomiast najwięcej parkrunowych biegów zaliczyli: Michał Jaskierski oraz Jasiek Pietrzyk (ponad 300 startów), Dariusz Dzikowski trochę mniej – poniżej trzysta.

W sobotę na bieg leśnym duktem wystartowało 70 osób. To jak dotąd, najwyższa frekwencja parkrunu w tym roku.

Idź do oryginalnego materiału