– To zawsze miłe, kiedy wraca się do lat młodości, kiedy spotyka się osoby, z którymi chodziło się do szkoły, czy bawiło na podwórku – przekonywali uczestnicy XVI Światowego Zjazdu Gośliniaków, który odbył się pod hasłem „Sniadanie wspomnień”.
– Te Zjazdy były kiedyś cykliczne, ale ostatni z nich odbył się przed siedmioma laty. Teraz wracamy do tego pomysłu, ponieważ uważamy, iż to wspaniała inicjatywa i warto ją kontynuować – podkreślała burmistrz Murowanej Gośliny, Justyna Radomska. Aby uczestniczyć w spotkaniu należało spełnić kilka warunków. – Trzeba było urodzić się w Murowanej Goślinie i to przed 1960 rokiem. No i teraz mieszkać w innej części Polski lub świata. Imiennych zaproszeń na to wydarzenie, ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych, wysyłać nie mogliśmy. Z tego powodu posiłkowaliśmy się mediami społecznościowymi. Tym bardziej cieszy nas, iż z naszego zaproszenia skorzystały aż 93 osoby – dodał Kamil Pajewski, sekretarz miasta i gminy.
Do Murowanej Gośliny przyjechały osoby nie tylko z różnych miast w Polsce, ale był też gość z Niemiec. Wszyscy oni spotkali się przed pałacem znajdującym się w Parku Miejskim. – Miejsce nie jest przypadkowe, ponieważ ten obiekt to część historii naszego miasta. w tej chwili staramy się pozyskać środki zewnętrzne, aby był równie piękny, co kiedyś. Na razie jesteśmy na etapie projektowym. Park również prezentuje się okazale. Uznaliśmy więc, iż jak robić śniadanie to właśnie tutaj. I to był strzał w dziesiątkę, bo atmosfera i klimat, jaki tu panuje są wspaniałe – zapewniała Justyna Radomska. W pałacu, dla uczestników spotkania, zorganizowano specjalną wystawę prezentującą dokumenty i zdjęcia Murowanej Gośliny sprzed lat.
Chętnych do wspomnień nie brakowało. – Ja tym spotkaniem żyłam już od kilku dni. Tym bardziej, iż urodziłam się i mieszkałam w tym pałacu. Spędziłam tutaj całe dzieciństwo. Ten park należał wówczas do nas, do dzieci. Było nas tyle, iż mogliśmy wystawić dwie drużyny piłkarskie. To nie były łatwe czasy, warunki mieszkaniowe także pozostawiały wiele do życzenia, ale za żadne skarby bym się nie zamieniła na inne miejsce – wspominała Ewa Goździejewska. – Dlatego bardzo się cieszę, iż gmina postanowiła reaktywować te Zjazdy. Kiedyś przyjeżdżałam na nie z mamą, teraz przyszła kolej na mnie. Ja zresztą postanowiłam wrócić do Murowanej Gośliny. Bo wszędzie jest ładnie, ale nigdzie tak pięknie jak tu. I nie mówię tego z okazji Zjazdu. Ja to po prostu tak czuję – dodała.

3 godzin temu



![Potańcówka w Łęgu Starościńskim. Sykowni dali czadu! [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/756132777_2867640186945039_5991158387597938460_n.jpg)

![Potańcówka przy tężni solankowej [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/07/potancowkamarcinka-fot.-Artur-Gawle0033.jpg)



