- Też nie rozumiem tego niedasizmu. Moim zdaniem powstanie tego w Gorzowie byłoby lepsze dla naszego regionu, bo mielibyśmy na to większy wpływ - podkreśla radna Anna Kozak.
Z radną zgadza się radny sejmiku Tomasz Gierczak, który przekonuje, iż upór spółki przy jednej bazie w Czerwieńsku doprowadzi do absurdów. Już teraz szynobusy z północy muszą jeździć na proste naprawy do baz oddalonych bardzo daleko od Gorzowa.
- Nie wyobrażam sobie, iż w przypadku konieczności wymiany żarówki, żeby pociąg jechał do Czerwieńska - mówi Tomasz Gierczak na antenie Radia Zachód.
Radny wskazuje na konkretne rozwiązanie: wykorzystanie istniejącej w Gorzowie bazy CargoTabor przy ul. Dworcowej. To temat, o który pytała również na sesji sejmiku przewodnicząca Anna Synowiec, wskazując na koszty wożenia składów do Czerwieńska. Mimo to, radny Gierczak wytyka brak jakichkolwiek prób porozumienia w sprawie gorzowskiego punktu.
Ostra reakcja radnych ma swoje uzasadnienie w stanowisku prezesa nowej spółki Lubuski Transport Publiczny, Krzysztofa Pawlaka. Podczas sesji sejmiku prezes rozwiał nadzieje na szybkie powstanie bazy serwisowej w Gorzowie, co stanowi tło dla obecnych działań polityków. Jego zdaniem budowa zaplecza technicznego w Gorzowie jest na ten moment bezcelowa.
- jeżeli chodzi o sam Gorzów Wielkopolski i stację, baza w Gorzowie Wielkopolskim, na dzień dzisiejszy wydaje mi się to niepotrzebna - ogłosił prezes Krzysztof Pawlak.
Prezes tłumaczył, iż z punktu widzenia organizacji przewozów lepsze byłyby inne lokalizacje, jak Kostrzyn lub Krzyż. To pokazuje, jak spółka patrzy dziś na cały układ połączeń. Nie przez pryzmat symbolicznej roli Gorzowa jako największego miasta północy, ale przez logistykę i obieg taboru.
W gorzowskim obozie narasta irytacja, bo podczas gdy na północy słyszy się o "analizach" i "braku potrzeb", województwo lekką ręką wydaje miliony na południowe inwestycje. Jako przykład radna Kozak podaje lotnisko w Babimoście, gdzie podatnicy dopłacają 830 zł do każdego biletu na loty wakacyjne.
- O tym też będziemy rozmawiać na dzisiejszym spotkaniu - zapowiada radna Kozak, sugerując, iż czas na rewizję wydatków regionu nadszedł właśnie teraz.
Kolejny etap tej batalii rozegra się w czerwcu. To wtedy spółka ma przedstawić docelowy harmonogram prac do 2030 roku. Gorzowscy politycy mają czas do wakacji, by przekonać władze województwa, iż bez serwisu na miejscu, pociągi na północy przez cały czas będą częściej stać w polu niż dowozić mieszkańców do pracy.
- Koniec rzędem temu, kto zrobi elektryfikację i kto naprawi tą bazę i kto zrobi kolej w Gorzowie - kwituje Anna Kozak.

2 godzin temu






![Progi na Tołstoja do poprawki [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/04/Tolstoja-progi-zwalniajace-2026.04.22-2.jpg)





