PKO BP Ekstraklasa wraca na pełnej prędkości. Kibice nie mogli doczekać się tego momentu. Sezon 2026/2027 startuje, a jednym z najciekawszych meczów inauguracyjnej kolejki jest starcie Górnika Zabrze ze Śląskiem Wrocław.
Sobotnia inauguracja PKO BP Ekstraklasy na Arenie Zabrze to zderzenie dwóch zupełnie różnych światów, strategii i momentów historycznych, w jakich znalazły się oba zasłużone polskie kluby.
Dawid staje się Goliatem
O ile w europejskich pucharach, mierząc się z tureckim gigantem Fenerbahce, Górnik Zabrze musiał odgrywać rolę "Kopciuszka" o ograniczonym budżecie, na krajowym podwórku w tym starciu sytuacja odwraca się niemal o 180 stopni. Kadra Górnika, wyceniana w tej chwili według ekspertów Transfermarkt na 24,65 miliona euro, to dziś duża finansowa i jakościowa przewaga nad rywalem z Dolnego Śląska. Śląsk Wrocław przystępuje do tego spotkania z kadrą wycenianą na niespełna 7,5 miliona euro. Różnica w wartości rynkowej pozwala upatrywać w gospodarzach zdecydowanego faworyta.
Życie po "Poldim" i pucharowy sen
Zabrzanie rozpoczynają nowy etap w swojej wielkiej historii. Będzie to pierwszy ligowy sezon, w którym na murawie nie będziemy mieli już szansy zobaczyć absolutnej legendy i serca drużyny - 41-letniego Lukasa Podolskiego, który po udanej kampanii zakończył swoją piłkarską karierę, ale pozostał w Górniku jako nowy właściciel klubu. Choć "Poldiego" nie ma już w szatni w roli zawodnika, głód zwycięstwa w Zabrzu wciąż rośnie. Górnik, pod wodzą trenera Michala Gasparika, przeżywa wspaniały okres. 43-letni słowacki szkoleniowiec, który przejął stery w czerwcu 2025 roku, zbudował imponującą i pewną siebie drużynę
Bałkański reżim we Wrocławiu
Po drugiej stronie barykady melduje się Śląsk Wrocław - zespół zaprawiony w bojach z trudnościami, który swój obecny charakter zawdzięcza twardej ręce Ante Simundzy,. 54-letni słoweński szkoleniowiec objął WKS w wyjątkowo burzliwym momencie w grudniu 2024 roku,. Znany ze swojej pracy chociażby w Łudogorcu Razgrad czy NK Maribor trener oparł odbudowę Śląska na żelaznej dyscyplinie taktycznej. System Simundzy wymaga ogromnego uporządkowania w środku pola i nie wybacza błędów. Choć kadra wrocławian jest dziś znacznie tańsza od tej którą dysponuje Górnik Zabrze, to zaangażowaniem, konsekwencją i bezwzględnym realizowaniem zadań "Wojskowi" potrafią stanowić zagrożenie. Defensywny pragmatyzm potrafi przynieść punkty tam, gdzie nikt się ich nie spodziewa.
Jeśli chodzi o piłkarzy, którzy grają w Śląsku pierwsze skrzypce i stanowią o sile wrocławskiej drużyny, to z przebiegu przedsezonowych sparingów warto wyróżnić dwóch zawodników:
Piotr Samiec-Talar - ofensywny pomocnik. Niezwykle istotny punkt zespołu, wyceniany na jedną z wyższych kwot w drużynie. Jest graczem, który decyduje o sile ataku Śląska, kreuje grę i stwarza stałe zagrożenie pod bramką przeciwnika.
Grzegorz Tomasiewicz - doświadczony defensywny pomocnik. Dołączył do drużyny w ramach letniego okienka transferowego przenosząc się z Piasta Gliwice, mając za sobą prawie 200 występów na poziomie Ekstraklasy. Jego rolą jest kontrolowanie środka pola, organizacja gry defensywnej oraz wniesienie do zespołu ogromnego ligowego doświadczenia.
A jeżeli o sparingach mowa, przed startującym właśnie sezonem 2026/2027, zawodnicy Śląska Wrocław rozegrali cztery oficjalne mecze kontrolne. Jak widać po wynikach, ich forma strzelecka na etapie przygotowań mocno dopisywała:
27 czerwca 2026: Bielawianka Bielawa 0:11 Śląsk Wrocław
4 lipca 2026: Śląsk Wrocław 4:1 Chrobry Głogów
8 lipca 2026: Śląsk Wrocław 6:0 Lechia Zielona Góra
11 lipca 2026: Śląsk Wrocław 0:0 Odra Opole
Wygląda na to, iż zespół bardzo solidnie przepracował okres przygotowawczy i wchodzi w nowy sezon z nieźle naostrzonymi celownikami!
Twierdza Zabrze i niewygodne dla Śląska statystyki
Gdyby to historia miała decydować o ostatecznym wyniku, sympatycy wrocławskiego klubu mają powody do dużego niepokoju. Statystyki historyczne bezpośrednich spotkań są dla nich wyjątkowo niewygodne. Dość wspomnieć, iż każdy z ostatnich trzech meczów tych zespołów rozegranych w Zabrzu zakończył się zwycięstwem Górnika dokładnie 2:0. Zabrzanie uczynili ze swojego stadionu prawdziwą twierdzę - z pięciu ostatnich bezpośrednich potyczek ze Śląskiem "Trójkolorowi" zdołali zagrać "na zero z tyłu" w aż czterech z nich.
Rozstrzygnięcie na murawie
Przed nami starcie, w którym Górnik Zabrze wystąpi na swoich warunkach. Sukces w postaci wciąż świeżego w pamięci zdobycia Pucharu Polski, wysoka jakość piłkarska i bezcenny rytm meczowy zebrany podczas niedawnych pucharowych bojów stawiają podopiecznych Michala Gašparíka w komfortowej sytuacji. Nie można jednak tracić koncentracji, bo Ekstraklasa widziała już wiele sensacji. Ante Šimundża na pewno nie zamierza jechać na Górny Śląsk jako statysta. Zorganizowany, pragmatyczny i oparty na szybkiej zmianie faz z obrony do ataku Śląsk potrafi wybić z uderzenia wyżej notowanych rywali. Dlatego na pewno nie można spodziewać się łatwego meczu.
Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław / 25.07.2026 godz. 17:30
Przewidywane składy:
Górnik Zabrze: Schulze - Sacek, Janicki, Josema Janża, Dietz, Sadilek, Urbański, Chłań, Dimi, Prekop.
Śląsk Wrocław: Szromnik - Rosiak, Lamine Ba, Christodoulou, Llinares, Matsenko, Mokrzycki, Tomasiewicz, Samiec-Talar, Banaszak, Marjanac
Sędzia: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn).


![[ZDJĘCIA] Trwa 82. Rajd Polski. Emocjonujący prolog w Katowicach i zacięta walka w sobotę](https://img.bielskiedrogi.pl/2026/07/rajd_6c28.jpg)










![Sceny w meczu Ekstraklasy. VAR uratował Lecha [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a6518b57b0fe6_07084930.jpg)



