Gdańsk: 19.06.2026 r. Zmarł Włodzimierz Szymański zasłużony dla rozwoju chodu sportowego Polsce

obserwator.walbrzych.pl 2 godzin temu
Odszedł Redaktor Włodzimierz Szymański (1953–2026)
Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość, iż 18 czerwca 2026 roku w Gdańsku, po długiej i ciężkiej chorobie, zmarł red. Włodzimierz Szymański. Miał 72 lata. [1, 2]
Był wybitnym dziennikarzem sportowym i ekonomicznym, niestrudzonym dokumentalistą, statystykiem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki (PZLA) oraz autorem ponad 20 książek o historii pomorskiego i polskiego sportu. Przez lata związany m.in. z „Przeglądem Sportowym”, „Dziennikiem Bałtyckim” i „Gazetą Tczewską”. [1, 2, 3]
Choć od 2015 roku zmagał się z postępującą, okrutną chorobą neurologiczną, do samego końca zachował duszę sportowca. Walczył z niezłomną godnością, pisząc swoje monografie dzięki jednego sprawnego palca, a później wzroku. Pokazał nam wszystkim, czym jest prawdziwa pasja i determinacja. [1]
Na zawsze zapamiętamy Go takiego, jak na tym zdjęciu – pełnego energii, oddanego swojej pracy, profesjonalnego i życzliwego wobec drugiego człowieka. [1]
Składamy najgłębsze wyrazy współczucia Małżonce, pani Irenie Łaszyn, która wspierała męża w tej drodze z heroicznym oddaniem, oraz całej Rodzinie i Przyjaciołom. [1, 2]
Cześć Jego Pamięci! [1]

Opr. RW

PS

Włodka miałem okazję poznać w połowie lat 70. ubiegłego wieku. Od pierwszych spotkań imponował mi swoją pasją, wiedzą i zaangażowaniem w rozwój chodu sportowego. Jako dziennikarz i statystyk z niezwykłą starannością gromadził oraz opracowywał dane, tworząc dokumentację, która do dziś pozostaje bezcennym źródłem wiedzy.

Książki, których był autorem i współautorem, a także liczne wydawnictwa poświęcone chodowi sportowemu, na trwałe wpisały się w historię tej dyscypliny w Polsce. Dla wielu z nas były i pozostaną ważnym źródłem informacji oraz świadectwem jego ogromnej pracy i oddania.

Włodek miał znaczący udział w rozwoju chodu sportowego w naszym kraju. Szczególnie bliskie było mu wspieranie kobiet, które w tamtym czasie walczyły o równouprawnienie i należne miejsce dla tej dyscypliny w sporcie. Pozostanie w mojej pamięci jako człowiek życzliwy, oddany swojej pasji i zawsze gotowy dzielić się swoją wiedzą z innymi.

Jego odejście jest wielką stratą dla środowiska lekkoatletycznego, ale pamięć o Nim i Jego dorobku pozostanie z nami na zawsze.

Żegnaj, Włodku. Dziękuję za wszystkie lata pracy dla chodu sportowego, za Twoją życzliwość, pasję i wkład, który na zawsze pozostanie częścią historii naszej dyscypliny.

Rysiek Wyszyński

Idź do oryginalnego materiału