Foch o wakacyjną potańcówkę w Rynku

2 godzin temu
W sobotę 1 sierpnia - w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego - nie będzie wakacyjnej potańcówki na Rynku w Legnicy. Radny Andrzej Lorenc wytknął prezydentowi Maciejowi Kupajowi, iż ofiary rzezi wołyńskiej potraktował z mniejszym szacunkiem, bo 11 lipca pozwolił Legniczanom się bawić. Andrzej Lorenc nawiązał do zorganizowanych przez legnickich narodowców obchodów Narodowego Dnia Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez UON i UPA na wschodnich kresach II Rzeczypospolitej. Podczas sesji Rady Miejskiej Legnicy pytał zaczepnie, dlaczego prezydent Maciej Kupaj nie wziął w nich udziału i dlaczego pozwolił, aby wieczorem 11 lipca odbyła się potańcówka na Rynku.

Prezydenta Macieja Kupaja nie było na imprezie narodowców, ale o rocznicy Wołynia nie zapomniał. Uprzedzając narodowców, razem ze swymi zastępcami Aleksandrą Krzeszewską i Jackiem Baszczykiem oraz radnymi Bogumiłą Wszelaką i Radosławą Janowską-Lascar z samego rana złożył kwiaty pod tablicą upamiętniającą ofiary UON i UPA w kościele św. Jana Chrzciciela.

Maciej Kupaj ostro odpowiedział na zaczepkę Andrzeja Lorenca: - W Legnicy nigdy nie było oficjalnych obchodów tego dnia. Pan był 6 lat radnym i to Panu nie przeszkadzało? Teraz Pan sobie nagle przypomni
Idź do oryginalnego materiału