OSTRÓDA. Wakacyjne zajęcia z trenerami i instruktorami różnych sztuk walki odbyły się na zamkowym dziedzińcu. We wspólnym treningu uczestniczył – na ławce – burmistrz Ostródy. Fighterzy pomogli też choremu Marcelowi.
Przedstawiciele różnych sztuk walki spotkali się na dziedzińcu ostródzkiego zamku / Fot. Mariusz GardeckiKiedyś Krzyżacy, później chwilowo Napoleon Bonaparte, a w weekend przedstawiciele różnych sztuk walki rządzili na ostródzkim zamku. W zamkowym treningu otwartym dla mieszkańców Ostródy wzięli udział trenerzy i instruktorzy oraz zawodnicy uprawiający judo, sambo, karate shotokan, shaolin kempo, combat jiujitsu. Sygnał do treningu i rozpoczęcia zajęć dał Rafał Dąbrowski, burmistrz Ostródy. Wspólne zajęcia były możliwe dzięki współorganizacji i zaangażowaniu najstarszego ostródzkiego klubu sportów walki UKS Shizoku, działającego na lokalnym rynku od 28 lat i propagującego sztuki samoobrony.
Trening był okazją do przeprowadzenia zbiórki dla 11-letniego mieszkańca Ostródy, który choruje na białaczkę.













![Pięć goli, trzy karne i dwa dublety. Zawada Książęca z kompletem punktów [FOTO]](https://www.naszrybnik.com/photos/1792959571photo-15-z-34-.jpg)









!["Strzelił gola Kylianem Mbappe". Wielki błąd Barcelony [WIDEO]](https://sf-administracja.wphcdn.cloud/storage2/featured_original/6ade727b5cf262_48451649.png)


