
To koniec wieloletniej historii zakładu Nowomag w Nowym Sączu. Do końca 2026 roku fabryka należąca do Grenevia/Famur ma zostać zlikwidowana, a produkcja maszyn górniczych najprawdopodobniej zostanie wygaszona już w sierpniu. Zakład zatrudniał około 150 osób, które etapami otrzymują wypowiedzenia. Sądecki Urząd Pracy zawarł z pracodawcą porozumienie dotyczące pomocy zwalnianej załodze. Dobra wiadomość jest taka, iż częścią doświadczonych fachowców już interesują się inni przedsiębiorcy z Nowego Sącza.
Proces likwidacji nowosądeckiego zakładu nie oznacza jednorazowego zwolnienia całej załogi. Redukcja zatrudnienia została rozłożona na kilka miesięcy. Według informacji przekazanych przez Sądecki Urząd Pracy w poszczególnych etapach wypowiedzenia ma otrzymywać po kilkudziesięciu pracowników.
Na razie żadna ze zwalnianych osób nie zarejestrowała się w Sądeckim Urzędzie Pracy.
Zwolnienia potrwają kilka miesięcy
Jak wyjaśnia Jarosław Gliński, dyrektor Sądeckiego Urzędu Pracy, urząd ma otrzymywać informacje dotyczące kolejnych etapów redukcji zatrudnienia.
– Proces zwolnień jest zaplanowany na kilka miesięcy. Pracownicy będą zwalniani etapami, po kilkadziesiąt osób w ciągu miesiąca. Wiemy więc, iż nie będzie to sytuacja, w której cała załoga straci zatrudnienie w jednym momencie – wyjaśnia Jarosław Gliński na antenie Radia Kraków.
Dla pracowników zorganizowano również specjalne spotkanie informacyjne. Sądecki Urząd Pracy i przedstawiciele pracodawcy zawarli porozumienie dotyczące działań, które mają ułatwić załodze przejście do nowych miejsc pracy.
Fachowcy poszukiwani. Są już konkretne oferty
Wśród pracowników Nowomagu są osoby posiadające kwalifikacje cenione na lokalnym rynku pracy. To m.in. ślusarze, spawacze, operatorzy maszyn CNC, frezerzy, kontrolerzy jakości oraz elektromonterzy.
Sądecki Urząd Pracy rozpoczął już rozmowy z przedsiębiorcami z Nowego Sącza działającymi w branżach, w których doświadczenie pracowników likwidowanej fabryki może być szczególnie przydatne. Część lokalnych firm jest zainteresowana przejęciem pracowników.
Obecnie dla osób posiadających podobne kwalifikacje dostępnych ma być około 40 ofert pracy. Dyrektor SUP liczy, iż dzięki zapotrzebowaniu na wykwalifikowanych pracowników znaczna część załogi Nowomagu będzie mogła stosunkowo gwałtownie znaleźć nowe zatrudnienie.
Urząd pracy deklaruje pomoc
Osoby, którym nie uda się od razu znaleźć nowego pracodawcy, będą mogły skorzystać z instrumentów oferowanych przez urząd pracy. W grę wchodzą m.in. szkolenia, staże, prace interwencyjne, dofinansowanie wyposażenia stanowiska pracy czy bony na zasiedlenie.
W tym roku wyczerpane zostały już natomiast środki przeznaczone na dotacje na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej. Taka forma pomocy ma być ponownie dostępna od przyszłego roku.
Istotne jest również miejsce zamieszkania zwalnianych osób. Rejestracji dokonuje się bowiem w urzędzie pracy adekwatnym dla miejsca zamieszkania. Część załogi Nowomagu mieszka w Nowym Sączu i może korzystać ze wsparcia Sądeckiego Urzędu Pracy, natomiast wielu pracowników pochodzi z terenu powiatu nowosądeckiego i w ich przypadku adekwatny będzie Powiatowy Urząd Pracy dla Powiatu Nowosądeckiego.
Koniec ważnego zakładu na przemysłowej mapie Nowego Sącza
Wygaszenie produkcji i planowana likwidacja Nowomagu oznaczają zniknięcie kolejnego zakładu z przemysłowej mapy Nowego Sącza. Najważniejszą kwestią w najbliższych miesiącach będzie jednak przyszłość około 150 pracowników i ich rodzin.
Atutem zwalnianej załogi jest doświadczenie oraz specjalistyczne kwalifikacje techniczne. Pierwsze zainteresowanie ze strony sądeckich przedsiębiorców daje nadzieję, iż przynajmniej część pracowników będzie mogła przejść bezpośrednio z likwidowanego zakładu do nowych miejsc pracy, bez dłuższego okresu bezrobocia.

2 godzin temu











