Roosevelta ponownie zaczyna żyć marzeniami o wielkich meczach. Górnik Zabrze po latach oczekiwania chce wrócić na europejską mapę futbolu i nawiązać do czasów, gdy pod wodzą Marcina Brosza drużyna wywalczyła awans do eliminacji Ligi Europy. Tamten okres pokazał, iż Trójkolorowi potrafią stworzyć zespół zdolny rywalizować nie tylko w Ekstraklasie, ale również poza granicami kraju.
Ostatni występ Górnika w europejskich pucharach miał miejsce w 2018 roku. Drużyna Marcina Brosza, oparta na charakterze, walce i dużym zaangażowaniu rozpoczęła eliminacje Ligi Europy od rywalizacji z mołdawską Zarią Balti. Zabrzanie po zwycięstwie 1:0 u siebie i remisie 1:1 na wyjeździe awansowali dalej, dając kibicom powody do euforii po latach nieobecności na międzynarodowej scenie.
W kolejnej rundzie rywalem był słowacki AS Trencin, który okazał się zbyt mocny i zakończył przygodę Górnika z pucharami. Mimo odpadnięcia drużyna Brosza zapisała się w pamięci kibiców, a zawodnicy tacy jak Igor Angulo, Szymon Żurkowski czy Dani Suarez stali się symbolami tamtego zespołu.
Ówczesny Górnik pokazał, iż odpowiednio zbudowana drużyna, choćby bez ogromnych nakładów finansowych może osiągnąć wielkie rzeczy. Dziś Trójkolorowi chcą stworzyć kolejną ekipę, która będzie kojarzona nie tylko z walką w lidze, ale również z emocjami na europejskiej scenie.
Powrót do pucharów pozostaje jednym z największych celów klubu i kibiców. Historia z czasów Brosza pokazuje, iż marzenia o Europie w Zabrzu nie są nierealne - teraz nadszedł czas, aby napisać kolejny rozdział tej opowieści.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl














