Artego stawiło opór Enei AZS. Wicemistrzynie nie poszalały w ataku
Enea AZS Politechnika zaczęła starcie z Artego Bydgoszcz z wyraźnymi problemami w ofensywie. Zespołowi trenera Wojciecha Szawarskiego nie układała się kolektywna gra pod koszem przeciwniczek - w zespole brakowało zgrania i wzajemnego zrozumienia. Akademiczki na starcie często musiały decydować się na indywidualne akcje, by jakkolwiek zagrozić gospodyniom. Na domiar złego Artego Bydgoszcz mocno karciło przeciwniczki zza łuku doprowadzając w pewnym momencie do wyniku 9:2. Trafiło wtedy trzy z czterech rzutów trzypunktowych.
Czas okazał się jednak grać na korzyść Enei AZS Politechniki. W połowie pierwszej kwarty zrobiło się już 9:9 po tym, gdy gospodynie zaczęły popełniać proste błędy skutkujące groźnymi kontratakami. Obręcz przestała sprzyjać Artego przy rzutach dystansowych przez co piłki na zbiórkach padały łatwym łupem G'mrice Davis. Ostatnie pięć minut tej części spotkania wreszcie pozwoliło podkreślić atuty wicemistrzyń pod koszem. Gra w tej części parkietu zrobiła się w ich przypadku bardziej płynna, a zawodniczki zaczęły prezentować odpowiednią chemię. Wynik po pierwszych dziesięciu minutach wynosił 17:12 dla przyjezdnych.
Enea AZS Politechnika znajdowała się na bardzo dobrej drodze do przejęcia pełnej kontroli nad spotkaniem. Zawodniczki Artego Bydgoszcz prezentowało coraz więcej chaosu w swoich poczynaniach. W żaden sposób nie mogły przedrzeć się pod kosz przeciwniczek i nie potrafiły wypracować sobie czystej pozycji do rzutu. Akademiczki tymczasem uspokoiły swoją grę dzięki dominacji na zbiórkach. Bydgoszczanki potrzebowały czterech minut, aby po raz pierwszy przełamać twardą obronę Enei AZS Politechniki Poznań.
Z czasem, mimo iż to przyjezdne wizualnie zdawały się lepiej dysponowane na parkiecie, Artego zaczęło krok po kroku zbliżać się do przyjezdnych. Nagle na cztery minuty przed przerwą rywalki zminimalizowały straty do wyniku 19:21 dzięki zaledwie czterem rzutom. Było to możliwe ze względu na widoczny brak skuteczności akademiczek w ataku.
Częste posiadanie piłki w związku z regularnymi przechwytami czy zbiórkami nie sprawiało, iż przewaga była wyraźna. Mimo wszystko jej posiadanie było w dużej mierze możliwe dzięki znakomitej postawie G'mrice Davis po obu stronach parkietu, ale też ważne cegiełki do sukcesu dołożyły Popović i Puzio poprzez swoje celne trójki. W ten sposób Enea AZS zagwarantowała sobie prowadzenie do przerwy wynikiem 31:20.
W drugiej połowie obyło się bez niespodzianek. Dobry występ młodziczek
Po powrocie na parkiet żadna z drużyn nie ułatwiała drugiej zadania w ataku. Mimo wszystko, to Enea AZS Politechnika Poznań regularnie zwiększała swoją przewagę punktową. Dzięki warunkom fizycznym Laury Miskiniene udawało się zdobywać cenną przestrzeń pod koszem, co skutkowało kolejnymi zdobyczami. Litwinka skutecznie wymuszała na sobie kolejne przewinienia, a praktycznie każda jej akcja przynosiła akademiczkom kolejne oczka.
W okolicach połowy kwarty przewaga Enei AZS Politechniki sięgała już wyniku 39:23. Artego Bydgoszcz tymczasem wróciło do punktu wyjścia czyli do sytuacji, w której przedarcie się pod obręcz rywalek stawało się misją niemożliwą. Gospodynie forsowały kolejne rzuty trzypunktowe, które odbijały się od kosza w losowych kierunkach i były łatwo zbierane przez wicemistrzynie kraju. Podopieczne trenera Wojciecha Szawarskiego stworzyły zaporę nie do przejścia, a równocześnie same regularnie punktowały głównie po rzutach osobistych.
Przyjezdne wchodziły w ostatnie 10 minut w zasadzie z pewnym zwycięstwem, prowadząc 54:25. Na parkiecie po stronie wicemistrzyń Polski coraz częściej pojawiały się młodzieżowe zawodniczki, co dość jasno wskazywało na blow-out i chęć dogrania spotkania w spokoju. Obrona Artego Bydgoszcz wciąż nie miała żadnego pomysłu na powstrzymanie Laury Miskiniene, która na tle swoich rywalek wyglądała jak koszykarka z innej planety. Zresztą gospodynie pod koszem bez większych problemów mijały także inne zawodniczki na czele z Wiktorią Haegenbarth.
Na pięć minut przed końcem kwarty Enea AZS Politechnika miała przewagę wynoszącą 31 oczek, a zespół Artego Bydgoszczy wyglądał jak drużyna z zaplecza najwyższej klasy rozgrywkowej. Wpuszczając młodziczki trener Wojciech Szawarski tylko docisnął pedał gazu do podłogi, bowiem jego podopieczne mimo ogromnej przewagi walczyły na parkiecie jak tylko mogły, by udowodnić swoją wartość dla drużyny. Atmosfera w ostatnich kilku minutach dawała bardziej wrażenie sparingu niż meczu w PGE Basket Lidze, ale najważniejsze było to, iż Enea AZS prezentowała się bardzo solidnie.
Widać było, iż między młodymi koszykarkami panuje duża chemia, a zespół cechowało altruistyczne podejście, gdzie każdy, kto był przy piłce szukał lepiej ustawionej partnerki. Finalnie wynik meczu wyniósł 65:35 dla wicemistrzyń kraju, które zaliczyły drugie zwycięstwo z rzędu i ewidentnie zmierzają w dobrą stronę. Środowe spotkanie mogły potraktować jako rozgrzewkę przed prestiżowym meczem z Zagłębiem Sosnowiec już 10 października na swoim terenie o 18:00.
Artego Bydgoszcz - Enea AZS Politechnika 37:67 (12:17, 8:14, 5:23, 12:13)
Artego: Ozola (6 punktów, 1 zbiórka), M. Moore (6 punktów, 2 zbiórki, 3 asysty), K. Moore (3 punkty, 3 zbiórki, 2 asysty), Michałek (3 punkty, 2 zbiórki, 1 asysta), Marczyńska (2 punkty, 8 zbiórek, 1 asysta), Sobiech (8 punktów, 2 zbiórki, 2 asysty), Pawlikowska (2 punkty, 2 zbiórki, 1 asysta), Witkowska (4 punkty, 2 zbiórki), Zielińska-Obarek (1 zbiórka), Maławy (3 punkty, 3 zbiórki).
Enea AZS: Fitzgerald (4 punkty, 3 zbiórki, 4 asysty), Davis (15 punktów, 6 zbiórek, 2 asysty), Pszczolarska (7 punktów, 2 zbiórki), Popović (3 punkty, 4 zbiórki), Haegenbarth (10 punktów, 9 zbiórek, 1 asysta), Miskiniene (10 punktów, 7 zbiórek, 3 asysty), Jakubiuk (4 punkty, 3 zbiórki), Puzio (6 punktów, 1 zbiórka, 2 asysty), Piasecka (5 punktów, 3 zbiórki, 2 asysty), Troszka (1 zbiórka), Główczak (3 punkty, 1 zbiórka, 1 asysta).


![Podwójne mistrzostwo uczniów II LO na początek powiatowej rywalizacji sportowej! [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/10/838578721_1398456761954231_7071757889565065146_n.jpg)

![Narew wzięła rewanż i jest w finale! Nadnarwianka pokonana! [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/img_2239.jpg)












