Raków Częstochowa – Cracovia Kraków 4:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Patryk Makuch (39), 2:0 Jonatan Braut Brunes (45+1-karny), 2:1 Dijon Kameri (50), 3:1 Patryk Makuch (60), 4:1 Leonardo Rocha (90+1-wolny).
Żółta kartka – Raków Częstochowa: Isak Brusberg. Cracovia Kraków: Bosko Sutalo, Gustav Henriksson. Czerwona kartka – Cracovia Kraków: Amir Al-Ammari (44-faul).
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 5 365.
Raków Częstochowa: Oliwier Zych – Paweł Dawidowicz (46. Ariel Mosór), Bogdan Racovitan, Stratos Svarnas – Fran Tudor (62. Adriano Amorim), Marko Bulat (82. Abraham Ojo), Oskar Repka, Jean Carlos Silva – Patryk Makuch, Isak Brusberg (62. Tomasz Pieńko), Jonatan Braut Brunes (82. Leonardo Rocha).
Cracovia Kraków: Sebastian Madejski – Oskar Wójcik (71. Brahim Traore), Gustav Henriksson, Bosko Sutalo, Mauro Perković – Dominik Piła (82. Mateusz Tabisz), Mateusz Klich (71. Karol Knap), Amir Al-Ammari – Ajdin Hasić, Pau Sans (71. Jean Batoum), Dijon Kameri (62. Mateusz Praszelik).
Raków Częstochowa na własnym boisku pokonał Cracovię 4:1 (2:0), ale – wbrew temu co mógłby sugerować wynik – nie był to dla gospodarzy łatwy mecz. Ostatecznie zwyciężyli, a o wyniku zdecydowała końcówka pierwszej połowy.
Początek należał do gości, którzy częściej atakowali, a ich obrona była dla Częstochowian barierą nie do przejścia. Chociaż z jednym wyjątkiem, bo w 3. min. na polu karnym Cracovii, po starciu z Sebastianem Madejskim, upadł Isak Brusberg, ale sędzia Szymon Marciniak nie dopatrzył się przewinienia krakowskiego bramkarza. Potem zaczęła się dominacja gości. W 6. min. ponad bramką Rakowa główkował Gustav Henriksson, w 12. – po kiksie Stratosa Svarnasa – sytuację uratował Marko Bulat, a w 13. i 33. Oliwier Zych wyłapał piłkę po uderzeniach Ajdina Hasicia.
W 27. min. wydawało się, iż Cracovia w końcu obejmie prowadzenie, bo na polu karnym Rakowa doszło do wielkiego zamieszania, w którym piłkę do bramki próbował posłać Dijon Kameri, ale dwa jego uderzenia zostały zablokowane, a po trzecim piłka poszybowała wysoko ponad bramką. W 36. min. Kameri z lewej strony strzelił mocno i celnie, ale Zych zdołał odbić piłkę na róg. Po rzucie rożnym znowu strzelał Kameri, ale tym razem Zych piłkę złapał.
W 39. min. Raków miał rzut wolny niemal ze środka boiska i po nim niespodziewanie zdobył bramkę: kilka prób było nieudanych, ale w końcu Patryk Makuch pokonał Madejskiego. Cracovia chciała gwałtownie doprowadzić do wyrównania i w 42. min. egzekwowała piąty rzut rożny (gospodarze do tego momentu ani jednego), tyle iż po kornerze piłkę przejął Makuch i pognał przez całe boisko w kierunku bramki gości. Dogonił go i sfaulował Amir Al-Ammari, co skończyło się rzutem karnym i czerwoną kartką dla Irakijczyka (początkowo była to kartka żółta, ale arbiter zmienił decyzję po obejrzeniu sytuacji na monitorze). „Jedenastkę” na gola zamienił Jonatan Brunes, chociaż Madejski wyczuł jego intencje i był bliski udanej interwencji.
Druga połowa rozpoczęła się zaskakująco, bo w 50. min. Kameri wykorzystał niezdecydowanie obrońców Rakowa i z bliska zdobył trafienie kontaktowe. Gospodarze jednak gwałtownie opanowali sytuację i w 53. min. Madejski obronił strzał Brunesa. Między 56. a 57. Cracovia miała rzut wolny i dwa różne, ale przyniosły one tylko trochę zamieszania na polu karnym „Czerwono-Niebieskich”. Raków postawił „kropkę nad i” w 60. min., gdy Jean Carlos po rajdzie lewym skrzydłem dośrodkował po ziemi, a Makuch – mimo asysty rywali – wepchnął piłkę do bramki.
Od tego momentu goście grali już bez wiary w odrobienie strat, ale obie drużyny miały jeszcze kilka okazji do zdobycia goli. W 67. min. groźnie strzelał Hasić, ale Zych odbił piłkę. W 69. min. po przeciwnej stronie boiska w dogodnej sytuacji znalazł się Brunes, ale Oskar Wójcik wybił mu piłkę na róg. Z kolei w 70. min. strzelał Tomasz Pieńko, a piłkę na róg odbił Madejski. Cracovia odpowiedziała w 75. min. uderzeniem Karola Knapa, ale Zych był na posterunku, zaś w 86. Mateusz Tabisz strzelał za wysoko.
Jeśli chodzi o Raków, to w 76. min. doskonałej okazji nie wykorzystał Oskar Repka, który źle trafił w piłkę. Częstochowianie uzyskali jednak czwarte trafienie – już w czasie doliczonym do drugiej połowy przepięknym strzałem z rzutu wolnego z ponad 30 metrów popisał się rezerwowy Leonardo Rocha.
Z dotychczasowych 13 spotkań Rakowa z Cracovią w ekstraklasie „Czerwono-Niebiescy” wygrali tylko jedno – trzy lata temu, też 4:1, i.. zostali mistrzami Polski.
Przed meczem i w jego trakcie uczczono pamięć zmarłego niedawno trenera Jacka Magiery – wychowanka i zawodnika Rakowa, który w 2006 roku krótko grał również w barwach Cracovii. (PAP)













