Dziś najważniejszy mecz w trenerskiej karierze Urbana

2 godzin temu

Polscy piłkarze chcą zrobić w czwartek (26 marca) przedostatni krok na drodze do mistrzostw świata. W półfinałowym meczu barażowym, najważniejszym w dotychczasowej karierze trenerskiej Jana Urbana, podejmą o 20.45 w Warszawie Albanię. Zwycięzca zagra pięć dni później z lepszym z pary Ukraina – Szwecja.

Biało-czerwoni, którzy w grupie eliminacyjnej zajęli drugie miejsce, za Holendrami, po raz trzeci z rzędu o udział w wielkiej imprezie walczą w barażach. Dwa wcześniejsze podejścia – do mundialu 2022 w Katarze i mistrzostw Europy 2024 w Niemczech – zakończyły się ich sukcesem.

Za pierwszym razem kadrę prowadził Czesław Michniewicz, a za drugim Michał Probierz, którego następcą w lipcu 2025 roku został właśnie Urban.

63-letni szkoleniowiec wystąpił w mistrzostwach świata jako piłkarz – w 1986 roku w Meksyku. Teraz stanie przed najważniejszym wyzwaniem w swojej karierze trenerskiej.

Tak, to najważniejszy mecz. W spotkaniach eliminacyjnych, po ewentualnym potknięciu, można coś nadrobić. W barażach sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Tutaj jest gra o wszystko

– przyznał Urban.

Rywale wypowiadają się o biało-czerwonych z dużym szacunkiem.

Nie znam trenera Urbana osobiście, ale robi bardzo korzystne wrażenie. I jest świetnym szkoleniowcem. Potrafił stworzyć zespół silny w defensywie i ataku. Ta drużyna jest lepsza niż rok temu

– podkreślił selekcjoner Albańczyków Sylvinho.

Zwycięzca czwartkowego (26 marca) meczu zmierzy się 31 marca w finale barażowym na wyjeździe z lepszym zespołem z pary Ukraina – Szwecja. Natomiast pokonani w półfinałach zagrają ze sobą towarzysko.

Urban potwierdził, iż jeżeli jego ekipie przyjdzie spotkać się z Ukraińcami (mecz w Walencji), to poleci do Hiszpanii już w piątek. Natomiast o ile rywalami będą Szwedzi (spotkanie w Sztokholmie), to wylot do tego kraju nastąpi dopiero w niedzielę.

Triumfator „polskiej” ścieżki barażowej trafi do mundialowej grupy F, gdzie jego rywalami będą Holandia, Japonia i Tunezja.

El. MŚ 2026. Mecz z Albanią pod dachem i w nowych strojach kadry

Półfinał barażowy piłkarskiej reprezentacji Polski z Albanią w Warszawie w eliminacjach mistrzostw świata zostanie rozegrany przy zamkniętym dachu. Biało-czerwoni wystąpią w nowych strojach. Czwartkowe (26 marca) spotkanie na PGE Narodowym rozpocznie się o godz. 20.45.

Informację o zakrytym stadionie na wieczorny mecz potwierdził PAP rzecznik prasowy reprezentacji Polski Emil Kopański.

Nowe stroje kadry

Podopieczni Jana Urbana zagrają w tzw. strojach domowych, czyli białych koszulkach i czerwonych spodenkach. Wzór trykotów jest nowy, to będzie oficjalna premiera przed kibicami.

Jak poinformował niedawno PZPN, stroje zostały zaprojektowane z wykorzystaniem najnowszych technologii, zapewniają m.in. odpowiednią wentylację i komfort choćby podczas największego wysiłku.

Strój domowy inspirowany jest białym orłem, jednym z najważniejszych symboli narodowych. Motyw jego piór został przetworzony w nowoczesny wzór widoczny na rękawach i spodenkach. Biała baza uzupełniona czerwonymi akcentami tworzy projekt odważny, ponadczasowy i jednoznacznie kojarzący się z Polską

– dodano w komunikacie federacji.

Natomiast w przypadku strojów wyjazdowych koszulka jest czerwona. W tej wersji, jak podkreślił PZPN, pojawia się nowy odcień – „głębsza i bardziej wyrafinowana czerwień”.

Zwycięzca czwartkowego meczu zmierzy się 31 marca w finale barażowym na wyjeździe z lepszym zespołem z pary Ukraina – Szwecja. o ile to będą Ukraińcy, spotkanie odbędzie się w hiszpańskiej Walencji. Natomiast pokonani w półfinałach zagrają ze sobą tego dnia towarzysko.

Od czasu grudniowego losowania MŚ 2026 wiadomo, iż triumfator „polskiej” ścieżki barażowej trafi do mundialowej grupy F, gdzie jego rywalami będą Holandia, Japonia i Tunezja.

Baraże MŚ 2026. Trener reprezentacji Albanii ocenił Polaków

Trener piłkarskiej kadry Albanii Sylvinho nie szczędzi komplementów pod adresem reprezentacji Polski przed czwartkowym (26 marca) półfinałem barażowym w Warszawie o awans do mistrzostw świata. – To drużyna silniejsza niż rok temu. Jan Urban dobrze ją poukładał w defensywie i ataku – stwierdził.

Zgadzam się z tezą, iż Polska nie jest drużyną, która dominuje w posiadaniu piłki w meczu. Ale imponuje w szybkim przejściu z defensywy do ataku. W eliminacjach mundialu grała świetnie w obu starciach z Holendrami (dwa razy po 1:1 – PAP). Łącznie zdobyła tylko trzy punkty mniej od nich. To drużyna przyzwyczajona do występów w turniejach mistrzowskich. Nie znam trenera Urbana osobiście, ale robi bardzo korzystne wrażenie. I jest świetnym szkoleniowcem. Potrafił stworzyć zespół silny w defensywie i ataku. Ta drużyna jest lepsza niż rok temu

– podkreślił Sylvinho podczas konferencji na PGE Narodowym, tuż przed treningiem swojego zespołu.

Szkoleniowiec kadry Albanii: Polska ma duży potencjał, wielu klasowych piłkarzy

Na pewno przed trenerem Urbanem ogromna odpowiedzialność. Gra u siebie, Polska ma duży potencjał, wielu klasowych piłkarzy. Ale my też jesteśmy dobrą drużyną. Na Euro 2024 mieliśmy trzy mecze przeciwko silnym przeciwnikom (Hiszpania, Włochy, Chorwacja – PAP). Nie wyszliśmy z grupy, jednak pokazaliśmy się z dobrej strony. W czwartek będzie tylko jeden mecz, w tym czasie wszystko może się zdarzyć. Jesteśmy przygotowani

– dodał.

Prawie 52-letni szkoleniowiec pracuje z kadrą Albanii od trzech lat. Zadebiutował właśnie w spotkaniu z Polską, przegranym w marcu 2023 roku 0:1 w Warszawie w eliminacjach mistrzostw Europy. Jak jego drużyna zmieniła się od czasu tamtej porażki?

Uważam, iż jesteśmy lepszym zespołem niż wtedy. Nie chodzi mi o ocenę pracy moich poprzedników, ale o porównanie z zespołem, jakim byliśmy w początkowym okresie mojej pracy z kadrą. Polska, jak wspomniałem, też jest silniejsza. Ale skupiam się oczywiście na swoim zespole. Też mamy doświadczenie. W czwartek czeka nas jeden z najważniejszych meczów w albańskim futbolu

– zaznaczył Sylvinho.

Na pytanie, czy dobrze śpi przed tym wydarzeniem, odparł z lekkim uśmiechem:

Od dwóch miesięcy nie mogę zasnąć…

Z powodu kontuzji nie będzie mógł wystawić w Warszawie kilku piłkarzy. Nie zagra m.in. napastnik Rey Manaj z tureckiego Sivassporu, który strzelił 11 goli w 44 występach w kadrze.

Nie zamierzam narzekać, iż brakuje mi kilku graczy. Owszem, mamy kłopoty kadrowe, ale musimy dostosować się do obecnej sytuacji i zagrać najlepiej jak umiemy

– zapowiedział.

Podczas konferencji nie mogło oczywiście zabraknąć pytań o Roberta Lewandowskiego.

Sylvinho: cały zespół tworzy zagrożenie

To jeden z najlepszych napastników na świecie. Oglądam dużo meczów Barcelony (Sylvinho był w przeszłości piłkarzem tej drużyny – PAP). On jest niesamowity w polu karnym. Ale koło niego jest cały zespół, który tworzy zagrożenie. Kamiński, Zieliński, Zalewski, Szymański (Nicola Zalewski nie zagra za kartki – PAP). Musimy uważać, cały czas być skupieni. Polska ma wielu znakomitych piłkarzy, na najwyższym poziomie technicznym i fizycznym

– stwierdził selekcjoner.

W gronie powołanych przez niego piłkarzy są dwaj zawodnicy z polskiej ekstraklasy – pomocnik Widzewa Łódź Juljan Shehu i obrońca Lechii Gdańsk Bujar Pllana. Ten pierwszy dość regularnie gra ostatnio w kadrze Albanii, natomiast Pllana jeszcze w niej nie zadebiutował.

Śledzimy polską ekstraklasę. To liga fizyczna, trudna, z szybkim przechodzeniem drużyn do fazy ataku. o ile chodzi o Pllanę, obserwowaliśmy go już od pół roku. Na razie miał z nami dwie jednostki treningowe, dzisiaj trzecią. Nie wiem, czy wystąpi w czwartek, ale cieszę się, iż mam taką grupę piłkarzy do dyspozycji

– przyznał trener Albańczyków.

Zwycięzca czwartkowego meczu (początek o godz. 20.45) zmierzy się pięć dni później w finale baraży na wyjeździe z lepszym zespołem z pary Ukraina – Szwecja. Natomiast pokonani w półfinałach zagrają 31 marca ze sobą towarzysko.

Idź do oryginalnego materiału