Dwa oblicza podhalańskich drużyn w IV lidze. Lubań rozbił rywala, Watra boleśnie przegrała w debiucie nowego trenera

podhaleregion.pl 1 godzina temu

Zgoła odmienne nastroje towarzyszą drużynom z Podhala po 14. kolejce małopolskiej IV ligi. Powody do zadowolenia mają piłkarze Lubania Maniowy, którzy w imponującym stylu rozbili na wyjeździe Bocheński KS aż 5:1. Z kolei w Białce Tatrzańskiej trudno o optymizm. Watra, już pod wodzą nowego szkoleniowca Marka Kowalskiego, przegrała w identycznych rozmiarach z Unią Tarnów.

Unia Tarnów – Watra Białka Tatrzańska 5:1 (3:1)

Bramki: 1:0 Kardas (16), 1:1 Bocheńczak (17), 2:1 Cabała (21), 3:1 Duro (35), 4:1 Kardas (56), 5:1 Rzepka (84).

Watra: Kobal – Sirenko (86. Hryban), Ołpiński, Łukaszczyk, Lutsenko (86. Kuruc), Gimenez (83. Deineka), S. Kuźma (44. Zieliński), Mucha, Ustupski, Kostrzewa (83. Lupa), Bocheńczak (86. Remiasz).

Efekt „nowej miotły” nie zadziałał w przypadku Watry Białka Tatrzańska. Debiut Marka Kowalskiego na ławce trenerskiej przypadł na trudny wyjazd do Tarnowa i zakończył się dotkliwą porażką.

Początek spotkania nie zwiastował jeszcze tak wysokiej przegranej. W 16. minucie gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Kardasa, ale odpowiedź białczan była natychmiastowa. Zaledwie minutę później do wyrównania doprowadził Bocheńczak.

Radość gości trwała jednak bardzo krótko. Już w 21. minucie Cabała ponownie wyprowadził Unię na prowadzenie, a przed przerwą Duro podwyższył wynik na 3:1. Tym samym Watra, mimo szybkiej reakcji na pierwszego straconego gola, schodziła do szatni z dwubramkową stratą.

Po zmianie stron gospodarze nie pozwolili rywalom wrócić do meczu. W 56. minucie Kardas zdobył swoją drugą bramkę, a w 84. minucie Rzepka ustalił wynik na 5:1.

Nowy szkoleniowiec Watry już na starcie przekonał się, jak wiele pracy czeka go z zespołem. Białczanie muszą przede wszystkim znaleźć sposób na poprawę gry defensywnej i odzyskanie stabilności, której wyraźnie zabrakło w Tarnowie.

Bocheński KS – Lubań Maniowy 1:5 (0:3)

Bramki: 0:1 Plewa (21), 0:2 Chlipała (34), 0:3 Plewa (42), 0:4 Kasperczyk (70), 0:5 Kasperczyk (72), 1:5 Klimek (90).

Lubań: Klag – Bryja, Pierzga (74. Kluś), Kasperczyk (73. Truty), Jandura (79. Świtecki), Duda (74. Gruszkowski), Plewa (68. Pluta), Firek, Zaika, Kołodziej, Chlipała (84. Janeczek).

– W pełni zasłużone zwycięstwo. Pokazaliśmy ogromną determinację, ale przede wszystkim konsekwencję w realizacji założeń taktycznych. Byliśmy bardzo dobrze przygotowani do tego spotkania. Przez 90 minut graliśmy konsekwentnie w niskiej obronie, a do tego dochodziły szybkie ataki i duża liczba stworzonych sytuacji. Pięć zdobytych bramek mówi samo za siebie. Każdy z zawodników wniósł bardzo dużo do tego zwycięstwa. Plan, który obraliśmy na ten mecz, został zrealizowany w stu procentach. Cieszy wygrana, ale także reakcja zespołu po serii słabszych spotkań – podkreślił trener Lubania, Łukasz Schreiner.

Idź do oryginalnego materiału