Asystent trenera Jagiellonii Białystok, Mikołaj Łuczak, który zastępował przy linii pauzującego Adriana Siemieńca, szczegółowo przeanalizował boiskowe wydarzenia. Podkreślił, iż żółto-czerwoni zaprezentowali solidną grę w pierwszej części starcia, jednak o wyniku zadecydował brak skuteczności oraz natychmiastowa reakcja rywali po przerwie.
To była dobra pierwsza połowa, w której mieliśmy swoje momenty, których nie wykorzystaliśmy, ale niech państwo nie pytają mnie o decyzje sędziowskie. Górnik miał jeden moment z poprzeczką w końcówce. Szkoda, iż nie przełożyliśmy tego na wynik – zaznaczył po meczu Mikołaj Łuczak.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę na kluczową fazę pojedynku, w której decyzje sędziowskie pozbawiły białostoczan wyrównującego trafienia i zniszczyły budowany rytm gry.
W drugiej połowie – piłka nożna to gra momentów. Górnik wykorzystał swój cz

1 tydzień temu














